W niedzielę 17 września Warta Poznań zmierzyła się z Lechem w ramach 8. kolejki PKO Ekstraklasy. „Kolejorz” wygrywa derby Poznania 2:0 po golach Marchwińskiego i Dagerstala. W ten sposób 8-krotny mistrz Polski dopisał sobie bardzo ważne trzy punkty, poprawiając swoją sytuację w tabeli.
Nie był to mecz porywający, ale pod względem mentalnym może bardzo pomóc Lechowi. Piłkarze z Bułgarskiej, zwyciężywszy w tym spotkaniu, przerwali serię trzech meczów bez zwycięstwa w PKO Ekstraklasie. Przed Johnem van den Bromem wciąż pozostało jednak dużo pracy, aby wprowadzić Lecha na odpowiednie tory.
Lech wygrywa derby Poznania
Przewaga Lecha nakreślała się od pierwszych minut spotkania. Do dominacji pod względem posiadania piłki Lech dorzucał także groźne sytuacje podbramkowe. W pierwszych minutach błyszczał Filip Marchwiński, który był o krok od zdobycia zjawiskowej bramki przewrotką. Jego strzał przeleciał jednak obok bramki. „Zielonym” trudno było zareagować na taki stan rzeczy. Podopieczni Dawida Szulczka skupili się w tym meczu na defensywie, a wypady pod bramkę Bartosza Mrozka nie kończyły się niczym dobrym.
W kolejnych minutach derbów Lech ponawiał swoje ataki. Około 23. minuty spotkania stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Kristoffer Velde, który z kilku metrów posłał piłkę obok bramki. Przełamanie nastąpiło kilka minut później, kiedy to Filip Marchwiński otworzył wynik meczu. Lech schodził na przerwę w dosyć komfortowej sytuacji, więc wszyscy spodziewali się, że w drugiej połowie zobaczymy „Kolejorza” dążącego do zdobywania kolejnych bramek.
Po przerwie goście nie atakowali jednak tak często. W pierwszych minutach drugiej połowy do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Warty Poznań. Nie były to bardzo groźne sytuacje, ale wśród gospodarzy można było zauważyć zmianę nastawienia. Nie przełożyła się ona na zmianę wyniku. Ostatecznie na konkrety stać było jedynie Lecha. W 81. minucie meczu podanie Ba Loui na gola zamienił Filip Dagerstal, ustalając wynik spotkania.











