Milan zremisował z prowadzącą w grupie C Malagą. Bramkę dla gości w pierwszej połowie zdobył Eliseu, a wyrównał w 73. minucie Alexandre Pato.
Do wyjścia z fazy grupowej Malaga potrzebowała zwycięstwa. Milan po pierwszych trzech meczach ma na swoim koncie zwycięstwo, remis i porażkę. Oraz punkt przewagi nad Zenitem. Oczywiste jest więc, że najważniejsze dzisiaj dla obu ekip jest zwycięstwo.

Malaga od początku pokazała, że to nie będzie najłatwiejsze starcie Milanu. Mimo wszystko początek meczu był w miarę wyrównany. Było kilka groźnych akcji z obu stron, jednak żadna na tyle widowiskowa, aby ją opisywać.
Naprawdę groźnie zrobiło się w 20. minucie. Obrońca Malagi zablokował strzał Stephana El Sharaawy’ego. Byłaby bramka, gdyby nie interwencja obrońcy. Ależ słychać było jęk zawodu na trybunach!
Wynik otworzył – dopiero w 40. minucie – Eliseu. Dostał ładną piłkę od Isco i bez żadnych wątpliwości umieścił ją w siatce. Milan był więc w poważnych tarapatach. Gol na sam koniec pierwszej połowy to nigdy nie jest nic dobrego. Nawet jeżeli się prowadzi.
Po wznowieniu gry gospodarze wyraźnie wzięli się do roboty. Próbowali wyprowadzać szybkie ataki, ale niestety nie wychodziło im to najlepiej. Głównie dzięki dobrej postawie obrony Malagi. I tak minuty leciały…
Goście jednak się nie poddawali. Niestety nie było u nich widać wielkiej chęci ataku, a jedynie utrzymania się przy piłce. I tak posiadanie piłki, mimo że więcej z gry miał Milan, wynosiło w tym momencie gry 47% – 53% z przewagą dla gości.
I w końcu po tylu próbach – udało się. Milan wyrównał. Świetne dośrodkowanie i Alexandre Pato głową zdobył tę wyczekiwaną bramkę. Trzy minuty później gospodarze mogli wysunąć się na prowadzenie. Świetną okazję miał Kevin-Prince Boateng, jednak jego strzał z dziesięciu metrów idealnie wybronił Caballero. To było coś wspaniałego!
Milan dwoił się i troił. Niestety, wszystko na nic. Malaga od czasu do czasu próbowała wyjść z jakąś nieśmiałą kontrą, jednak coś zawsze się nie udawało. Sędzia doliczył cztery minuty i gospodarze włączyli szósty bieg. Ale i to nie wystarczyło. Milan zremisował u siebie z Malagą 1:1.









