Miedź Legnica już oficjalnie w ekstraklasie. Porażka Arki Gdynia w wyjazdowym meczu z Resovią doprowadziła do awansu podopiecznych Wojciecha Łobodzińskiego. Zespół z Legnicy wraca do krajowej elity po trzech latach nieobecności. Ekipa z Dolnego Śląska zdominowała I ligę.
„Miedzianka” awans przypieczętowała już na trzy kolejki przed końcem rozgrywek. Jest też na 99% pewna zwycięstwa w I lidze. Dla drużyny z Legnicy jest to drugi awans w historii. Pierwszy miał miejsce dość niedawno, bo w 2018 roku, gdy drużynę prowadził Dominik Nowak. Niestety jednak już po pierwszym sezonie Miedź Legnica opuściła ekstraklasę. Zajęła wówczas 15. miejsce z dorobkiem 40 punktów w 37 spotkaniach, gorsze było tylko Zagłębie Sosnowiec.
Wojciech Łobodziński największym ojcem sukcesu
Awans Miedzi ma przede wszystkim twarz Wojciecha Łobodzińskiego. Były reprezentant Polski karierę piłkarską oficjalnie zakończył w 2020 roku, jednak już wtedy był asystentem w rezerwach Miedzi Legnica. W kwietniu 2021 roku został mianowany na trenera, a trzy miesiące później przejął stery w pierwszej drużynie. Decyzja o zatrudnieniu na tak ważne stanowisko szkoleniowca bez większego doświadczenia mogła budzić wątpliwości. Co prawda był on związany z Miedzią od 2012 roku, gdy został jej zawodnikiem, ale jego doświadczenie trenerskie to jedynie 13 meczów w III lidze. Andrzej Dadełło – właściciel klubu z Legnicy – podjął jednak to ryzyko i jak widać, opłaciło się. Młody trener złapał dobry kontakt z szatnią i potrafił szybko wyciągać wnioski po niepowodzeniach, których nie było za wiele. Bilans drużyny z Dolnego Śląska w I lidze to 20 zwycięstw, 8 remisów i tylko 3 porażki.
Kolejną osobą, która odegrała kluczową w awansie „Miedzianki”, jest Patryk Makuch. Można go nazwać jednym z największych objawień sezonu w I lidze. Napastnik jest najlepszym strzelcem Miedzi w obecnej kampanii. W 29 spotkaniach zdobył 12 bramek i zanotował 7 asyst. Daje mu to trzecie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej. W bardzo ważnym starciu z Chrobrym trener Łobodziński mógł znów liczyć na skuteczność 23-latka, który zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Może to być ostatni sezon Makucha w Miedzi, gdyż poważnie mówi się o zainteresowaniu większych klubów z ekstraklasy, na czele z Rakowem.















