Lionel Messi w środowym meczu z Getafe pierwszy raz pojawił się oficjalnie na boisku po kontuzji i od razu zabłysnął. Napastnik Barcelony przyznał, że chciał zrobić wszystko, aby wrócić jak najszybciej do gry.
Argentyńczyk w spotkaniu z Getafe wpisał się na listę strzelców dwukrotnie. W ciągu zaledwie trzech minut zdobył dwie bramki, spędzając w sumie na boisku 30 minut. Po spotkaniu piłkarz nie ukrywał radości z powrotu do drużyny.

– Byłem zdesperowany, żeby jak najszybciej wrócić na boisko. Przerwa od gry była zbyt długa – mówił napastnik, zaznaczając, że teraz czuje się już w pełni sił i oczekuje dobrego, nowego roku.
Messi był poza grą w sumie 59 dni. Argentyńczyk wrócił do zdrowia tuż przed jednym z najważniejszych dla Barcelony spotkań w tym sezonie. W sobotę Katalończycy zmierzą się bowiem z Atletico Madryt.
– Jeśli będę mógł zagrać z Atletico, to to uczynię. Będę rozmawiał z trenerem i lekarzami. Zawsze myślę o klubie i mam te same cele – podkreślał Messi.
Napastnik odniósł się również do pogłosek o jego transferze do PSG oraz zbliżającej się gali rozdania Złotej Piłki. – Moim celem jest zostać i skończyć karierę w Barcelonie. Jeśli chodzi o Złotą Piłkę, to jak zawsze wybieram się na galę. To zaszczyt być w gronie najlepszej trójki roku. Rezultat będzie, jaki będzie. Dla mnie najważniejsze są triumfy z drużyną, ale oczywiście indywidualne nagrody też sprawiają radość – mówił.










