Leo Messi, gracz Barcelony, w wywiadzie dla dziennika „As” powiedział, że nie ma pojęcia, czy w tym roku po raz kolejny uda mu się zdobyć Złotą Piłkę. Argentyńczyk zdementował także pogłoski, według których nie dogaduje się z Davidem Villą.
– Najważniejsze, aby drużyna wiedziała, że to, co się mówi, jest kłamstwem. To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Nie mam żadnego problemu z „El Guaje”, te plotki bardzo mnie zaskakują. Z nim i resztą ekipy łączą mnie dobre relacje.
– Złota Piłka? Brakuje jeszcze dużo czasu do rozstrzygnięcia, nie myślę o tym. Nie wiem, czy zdobędę Złotą Piłkę, czy nie. W zeszłym sezonie nie było wiadomo do ostatniej chwili. Nie znamy jeszcze nawet finalistów.
– Wiem, kiedy nie idzie mi dobrze. Jestem bardzo krytyczny wobec siebie. Nie chodzi tylko o to, czy strzelam gole. Najważniejsze jest to, co robię z piłką, i to, co powinienem poprawić przed następnymi spotkaniami. Czy krytyka ma zrobić krzywdę? Nie wiem. Nie przejmowałem się tym, zawsze byłem spokojny. To tylko trzy kolejki bez bramki. Koledzy zawsze byli blisko, aby mnie wspierać, jeśli tylko będę zmartwiony, ale wcale tak się nie czułem – zapewnił „La Pulga”.
– Nie rywalizuję z żadnym piłkarzem. Moim celem jest sprawić, żeby sezon był najlepszy dla mnie oraz „Barcy” i żebyśmy zdobyli jak najwięcej tytułów. Nie mam zamiaru się z nikim porównywać. Dla mnie ważna jest tylko dobra gra zespołu.
– Marcelo Bielsa? Nigdy nie był moim szkoleniowcem, ale jest człowiekiem, którego podziwiam za jego pracę w Argentynie, Chile i teraz w Bilbao. Chciałbym z nim kiedyś trenować – komplementował rodaka Messi.










