Real Madryt rozgromił na Estadio Santiago Bernabeu Basków z San Sebastian 5:1, lecz mimo to nie zakończył trwającej od środowego spotkania z Villarrealem medialnej ciszy. Tym razem to asystent Jose Mourinho, a więc Aitor Karanka, nie wyszedł na tradycyjną pomeczową konferencję i także dziś żaden z piłkarzy nie wypowiedział się po spotkaniu.
Santiago Bernabeu dziś odżyło. Po dwóch remisach z rzędu Real w końcu zwyciężył. Bohaterem spotkania przeciwko Realowi Sociedad został ofensywny madrycki trójząb. Występujący na szpicy Higuain zdobył tylko jedną bramkę, ale asystujący mu na bokach Cristiano oraz Benzema dołożyli po dwa następne. Honorowe trafienie dla gości padło po niefortunnej interwencji Ramosa, któremu przypisano samobójcze trafienie.
Nie zmienia to jednak faktu, że tym razem żaden z uczestników tego spektaklu nie wypowiedział się w strefie mieszanej. Również żaden z trenerów nie udał się na pomeczową konferencję prasową.
Warto dodać, że także przed spotkaniem na konferencji nie pojawił się Aitor Karanka. Były zawodnik Realu Madryt zastępował dziś na ławce Mourinho po tym, jak ten dostał karę zawieszenia jednego meczu za kontrowersyjne zachowanie w spotkaniu z Villarrealem.










