Za nami ostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów. Środa przyniosła nam wiele goli, ale przede wszystkim kolejny w ostatnich tygodniach kapitalny występ Arkadiusza Milika. Tym razem obyło się bez niespodzianek, a było też co oglądać.
GRUPA E
Nazywano ją „grupą śmierci” i taka też ostatecznie się okazała. W ostatnich meczach Bayern po kapitalnym spotkaniu rozgromił 3:0 CSKA Moskwa. Robert Lewandowski znów się nie popisał, marnując doskonałą sytuację. Oczywiście to „Bawarczycy” prowadzili grę, natomiast Rosjanie ograniczyli się do kontr. Jak jednak wiadomo, to za mało na podopiecznych Pepa Guardioli, którzy zapewnili sobie awans z pierwszego miejsca w grupie.
https://twitter.com/Klamecki_MUFC/status/542792230638223360
O drugie miejsce premiowane awansem walczyły Roma i Manchester City. Ostatecznie to Anglicy mogli triumfować, pokonując w Rzymie gospodarzy 2:0 po bramkach Nasriego i Zabalety. Gol Francuza był ozdobą całego spotkania.
https://vine.co/v/O6BP2QHOgV9
GRUPA F
Dziś w meczu o pierwsze miejsce zmierzyły się Barcelona i PSG. Na Camp Nou lepsi okazali się gospodarze, a bramki strzelał cały gwiazdozbiór. Messi, Neymar, Suarez i Ibrahimović dla gości stworzyli doskonałe widowisko, z pewnością wynagradzając kibicom kilkumiesięczną przerwę w Lidze Mistrzów.
https://vine.co/v/O6Bg0KTbwH5
To, co dla nas najistotniejsze, wydarzyło się w Amsterdamie. Arkadiusz Milik zagrał od początku spotkania. Najpierw wywalczył rzut karny, później zanotował asystę, a następnie ustalił wynik spotkania na 4:0. To pierwszy gol młodego napastnika w Champions League, dzięki czemu stał się 22. polskim strzelcem bramki w tych elitarnych rozgrywkach.
https://vine.co/v/O6BE1H2ZWJi
GRUPA G
Sprawa pierwszego miejsca w tym zestawieniu była już od dawna przesądzona. Brakowało tylko drugiego delikwenta. Padło na Schalke, które pokonało Maribor 1:0, po fatalnej interwencji bramkarza. Gola na wagę awansu strzelił wprowadzony chwilę wcześniej Max Meyer.
https://vine.co/v/O6BxHvQaZZI
Sporting miał awans na wyciągnięcie ręki, jednak musiałby wygrać na Stamford Bridge, co okazało się „mission impossible”. Podopieczni Jose Mourinho zaaplikowali rywalom trzy bramki, na co Portugalczycy zdołali odpowiedzieć tylko jedną i wiosną zagrają w Lidze Europy.
GRUPA H
W ostatniej grupie wszystko było już od dawna ustalone, dzisiejsze mecze miały więc praktycznie towarzyski charakter. Athletic przypieczętował trzecie miejsce zwycięstwem u siebie nad BATE Borysów, z kolei Porto i Szachtar strzeliły sobie nawzajem po jednej bramce i skończyło się podziałem punktów.










