To było naprawdę kapitalne spotkanie. Nagłe zwroty akcji, parady bramkarzy, wymiany potężnych ciosów. Porto wygrało z Dynamem Kijów 3:2 dzięki zjawiskowej grze Lucho Gonzaleza i Jacksona Martineza.
Porto, zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami, próbowało narzucić swoją przewagę i od początku dłużej utrzymywać się przy piłce. To jednak goście zagrozili rywalom jako pierwsi. W 13. minucie Helton o mało co nie został pokonany przez Miguela Veloso bezpośrednio z rzutu rożnego. Portugalczyk z dużym trudem przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.
Odpowiedź gospodarzy była mocna i błyskawiczna – Lucho Gonzalez wpadł w pole karne rywali, podał w poprzek boiska do Vareli, a ten spokojnie przyjął futbolówkę i pokonał Szowkowskiego potężnym strzałem w samo okienko bramki. To był gol naprawdę przedniej urody!
Ukraińska drużyna nie dała się jednak zepchnąć do defensywy. Najpierw Heltona postraszył Veloso (potężny strzał z dystansu prawie zaskoczył bramkarza), a później przyjezdnym udało się wyrównać. Do piłki bitej z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Husiew i strzałem głową nie dał żadnych szans golkiperowi Porto. Była 20. minuta meczu.
Podopieczni Vitora Pereiry byli wściekli z powodu szybko straconej przewagi. Znów rzucili wszystkie siły do ataku i udało im się przejąć inicjatywę. W 36. minucie spotkania James Rodriguez obsłużył Jacksona Martineza wyśmienitym prostopadłym podaniem. Napastnik nie dał sobie odebrać piłki, odepchnął pilnującego go obrońcę i zapewnił gospodarzom powtórne prowadzenie.
Po przerwie Porto dążyło do strzelenia trzeciego gola. Jackson Martinez postraszył Szowkowskiego efektownym uderzeniem z woleja. Strzał przeszedł minimalnie obok słupka bramki strzeżonej przez ukraińskiego golkipera. Dalsze próby gospodarzy również nie kończyły się sukcesem, a zawodnicy z Kijowa nie potrafili się odgryźć i doprowadzić do remisu. Udało im się dopiero w 72. minucie, gdy podopieczni Vitora Pereiry popełnili potworny błąd. Jeden z zawodników Porto fatalnie skiksował na środku boiska. Bezpańską piłkę przejął Jarmolenko, zagrał do uciekającego Ideye, a ten huknął jak z armaty… wprost w Heltona! Strzał był jednak na tyle mocny, że przełamał ręce portugalskiego golkipera.
Ukraińcy nie cieszyli się z remisu zbyt długo. Podrażnieni mistrzowie Portugalii pozbierali się i przeprowadzili szybką akcję prawym skrzydłem. Lucho Gonzalez doskonale dośrodkował, Szowkowski nie sięgnął piłki, a Jackson Martinez znalazł się tam, gdzie powinien być, i wpakował futbolówkę do pustej bramki. Kolejny zwrot akcji, kolejny raz Porto tłamsi walecznych zawodników Dynama Kijów!
Podopieczni Olega Błochina próbowali jeszcze zagrozić bramce strzeżonej przez Heltona, ale próby te spełzły na niczym. Gracze z Ukrainy mimo porażki pozostawili po sobie dobre wrażenie. Szczególnie należy wyróżnić Miguela Veloso. Porto miało jednak w swoich szeregach fenomenalnie dysponowanych Lucho Gonzaleza oraz Jacksona Martineza, którzy przesądzili o ostatecznym zwycięstwie.









