Dzisiaj wieczorem na San Siro, w 5. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, zmierzą się AC Milan i Olympique Marsylia. Dla ekipy Didiera Deschampsa jest to mecz ostatniej szansy, jeśli „Les Phoceens” chcą zagrać w kolejnej fazie rozgrywek.
Sytuacja Marsylii w grupie C jest dość skomplikowana. Podopieczni Deschampsa ulegli zarówno Milanowi, jak i Realowi Madryt i gdyby nie efektowne zwycięstwa odniesione w meczach z FC Zurich, nie mieli by już szans na awans.
Teraz zawodników z południa Francji czeka naprawdę trudne zadanie. Jeśli chcą awansować, muszą najpierw pokonać „Rossonerich” na San Siro, a potem na Stade Velodrome ograć Real Madryt. Wydaje się więc, że szanse marsylczyków na przeskoczenie w tabeli grupowej Milanu i „Królewskich” są minimalne, ale na szczęście forma „Les Phoceens” ostatnio nieustannie rośnie.
Zakupieni przez Deschampsa latem piłkarze w końcu zaczynają zmieniać się z grupy indywidualistów w zespół, który może walczyć o wysokie cele. W rozegranym ostatnio zaległym meczu 10. kolejki Ligue 1, Marsylia pokonała swojego odwiecznego rywala, drużynę PSG i pełna nadziei wybiera się do stolicy Lombardii.
Niestety dla Deschampsa, w meczu z Milanem nie będzie mógł wystąpić Stephane Mbia, który doznał urazu w piątkowym meczu na Stade Velodrome. Reprezentanta Kamerunu, który od początku obecnego sezonu zbierał wysokie noty za swoją grę, zastąpi najprawdopodobniej Edouard Cisse.
Możliwy jest również występ Lucho Gonzaleza od pierwszej minuty. Argentyńczyk przybył latem do Marsylii i miał natychmiast zostać gwiazdą „Les Phoceens”, tymczasem większą część sezonu stracił przez kontuzję, a obecnie ma problemy z odzyskaniem formy. Dzisiaj najprawdopodobniej wyjdzie jednak w pierwszej jedenastce, zastępując Mathieu Valbuenę.
Początek spotkania na San Siro tradycyjnie o 20.45.









