Gdy Real Madryt przejmował Julen Lupetegui, wielu spodziewało się wielkich wzmocnień. Zwłaszcza po odejściu Ronaldo i przy słabej dyspozycji Karima Benzemy. Szokiem była decyzja Hiszpana, gdyż postanowił postawić na zawodników, których ma w klubie. Z dosłownie kilkoma zmianami, a jedną z nich ma być właśnie Mariano.
Przez dłuższy czas wszyscy uważali, że zmiennikiem Benzemy na ten sezon będzie Borja Mayoral. Wskazywały na to też wypowiedzi trenera „Królewskich”. Coś jednak zniszczyło opinię szkoleniowca. Od jakiegoś czasu mówiło się o możliwym przejściu nowego napastnika do madryckiej ekipy. Warunek był jednak jeden, nie mógł on być za drogi. Jest to najprawdopodobniej spowodowane tym, że madrytczycy dalej polują na gwiazdę pokroju Neymara bądź Mbappe. Początkowo mówiło się o Iago Aspasie. Ostatecznie postawili na młodszy i tańszy wariant.
Czemu właśnie on?
Głównym powodem wydaje się cena. 21,5 miliona euro zostało przeznaczone na zawodnika Olympique Lyon dzięki klauzuli odstępnego, którą Real zapewnił sobie, gdy oddawał zawodnika francuskiemu klubowi. Aspas kosztowałby klub około 40 milionów. Są to jednak tylko pozory. Drużyna, która trzy lata z rzędu sięgała po puchar Ligi Mistrzów, nie może sobie przecież pozwolić na zawodników niemających odpowiednich umiejętności. Takowe wychowanek „Królewskich” na pewno posiada. Podczas poprzedniej kampanii Ligue 1 jednokrotny reprezentant Dominikany zdobył aż 18 goli, do których dołożył cztery asysty, co daje mu lepszy wynik niż ten uzyskany przez Kyliana Mbappe. To nie jest tylko jednorazowy przebłysk formy tego piłkarza. W sezonie 2014/2015 został królem strzelców rozgrywek Segunda Division B, dzięki swoim 25 bramkom zdobytym w barwach Realu Madryt Castilla. Świetny sezon w młodzieżowej drużynie dał mu szansę gry pierwszym zespole Realu. W całym sezonie zdobył jedynie pięć goli, co na pierwszy rzut oka wydaje się słabym wynikiem – nie, jeśli zobaczymy, jak mało grał. Podsumowując rozegrane minuty, wychodzi na to, że zdobywał on gola co 60 minut.
Mariano’s goal vs Monaco. Terrible goalkeeping https://t.co/dVqlVGsL6R
— Nabil (@iSBE3i) February 4, 2018
Podejście numer dwa
Wyjazd do Francji był bardzo udany, ale Diaz chciał wrócić do ojczyzny, w której się urodził. Przed dołączeniem do Realu był blisko Sevilli. Skusił się jednak na ten pierwszy, który będzie stanowił dla zawodnika większe wyzwanie. Główny problem Mariano stanowi Karim Benzema, który mimo fatalnego poprzedniego sezonu dalej ma pewne miejsce w pierwszej jedenastce. Zadanie wydaje się o tyle trudniejsze, że na początku tego sezonu Francuz wydaje się wracać do dawnej dyspozycji. Światełkiem w tunelu może się okazać fakt, że Lupetegui nie boi się rotować składem i wystawiać do gry zawodników, którzy nie dostawali szansy za kadencji jego poprzednika. Poprzednio Benzema miał bardzo duże ulgi u trenera, teraz jednak nie może liczyć na tyle zaufania. Jeśli zaliczy kilka słabych występów, to jego miejsce na dłużej może zająć zawodnik urodzony w katalońskim mieście Premia de Mar. Szansa ta będzie o tyle większa, że przy natłoku spotkań na kilku frontach Julien Lupetegui będzie chciał bardziej rotować składem. Jeśli Mariano Diaz pokaże w nich, na co go stać, może dostać nawet szansę na grę w reprezentacji Hiszpanii, do której był już przymierzany, gdy selekcjonerem był aktualny szkoleniowiec Realu. Jest to możliwe dzięki temu, że piłkarz rozegrał dla reprezentacji Dominikany jedynie mecz towarzyski i w dalszym ciągu ma szansę wybrania kraju, który będzie reprezentował.
👋 ¡Bienvenido al @RealMadrid, @marianodiaz9!#WelcomeMariano | #HalaMadrid pic.twitter.com/PSrheKtDm2
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) August 29, 2018
Dodatkowa presja
Mariano samym wyborem Realu Madryt udowodnił, że nie boi się wyzwań i presji, jaka ciąży na wszystkich graczach „Królewskich”. Hiszpan z dominikańskim paszportem wierzy w swoje umiejętności na tyle, że postanowił przejąć szczęśliwy dla klubu numer „7”. Może być to dla niego dodatkowa motywacja, ponieważ przed nim siódemkę nosili zawodnicy, do których należy większość klubowych rekordów. Amancio Amaro, Juanito, Emilio Butragueno, Raul i Cristiano Ronaldo to zawodnicy, których łączy tytuł król strzelców Primera Division zdobyty z „7” na plecach. To właśnie do tych zawodników będzie chciał dołączyć 25-latek. Cieszyć natomiast może się z zaufania, jakim obdarzyła go drużyna, pozwalając na tak odważny ruch.
🙌 ¡Hola, #RMFans!
7⃣ @marianodiaz9 pic.twitter.com/lWolNJx5zs— Real Madrid C.F. (@realmadrid) August 31, 2018