Kiedyś ten temat był lekko rzucony w eter, zgasł samoistnie. Pożar został wzniecony po porażce Legii z Górnikiem Zabrze. Połączenie Marek Papszun – Legia Warszawa wróciło jak bumerang. Podchody pod trenera Rakowa Częstochowa robią się coraz bardziej zaawansowane. Ale zastanówmy się, czy to byłby dobry ruch ze strony 47-latka? Jest więcej „za” czy „przeciw”?
Na pierwszy rzut oka przeskok z Rakowa do Legii byłby awansem. Obecna sytuacja „Wojskowych” jest zgoła inna i przejście tam wcale nie musi wyjść na plus.
„Ja tu tylko sprzątam?”
W Legii dzieje się źle. Jeśli sięgamy po niechlubne przedwojenne rekordy, to jest bardzo źle. Nie jest wstydem upaść, grunt to się podnieść i wrócić na dawne tory. Przed takim zadaniem stoi dziś klub z Łazienkowskiej 3. Brak trenera z prawdziwego zdarzenia, podzielona szatnia, toksyczne relacje na górze – to nie pomaga w zdobywaniu punktów i gonieniu odjeżdżającej ligi. Potrzebny jest spory remont, i to na każdym polu. Tu pojawia się najważniejsze pytanie. Kto będzie odpowiednią osobą i w ogóle będzie chciał podjąć się sprzątania? Krajobraz jest jak po bitwie, zadanie trudne.
A jeśli mówimy o bitwach i jakichś zadaniach do wykonania, to kandydat nasuwa się sam! Kto będzie się na tym lepiej znał niż były nauczyciel, historyk… Marek Papszun! Jego imię i nazwisko w ostatnim czasie było odmieniane przez wszystkie przypadki. Kandydat wydaje się idealny, ale… Jak zwykle jest jakieś „ale”. I w tym przypadku dość solidne, ponieważ trenera Papszuna wiąże ważny kontrakt pod Jasną Górą. Kwestią sporną jest, czy w ogóle dla samego Papszuna to dobry ruch. Niby Legia, niby Warszawa, mistrz Polski… Ale bałagan tam jak w klubie walczącym o utrzymanie. No, chociaż w sumie w tej chwili to się zgadza…
Właściciel Michał Świerczewski nie jest nieustępliwy i jeśli byłaby oferta nie do odrzucenia (dla klubu oraz samego szkoleniowca), to na pewno nie robiłby przeszkód. Trzeba usiąść, porozmawiać, zastanowić się, bo wszystko jest do dogadania. Po wstawieniu przez niego tweeta można domyślić się, że takich zamysłów w tym momencie w ogóle nie ma. W tym momencie.
Marek Papszun i Legia – małżeństwo idealne?
Dariusz Mioduski wygłasza peany o Marku Papszunie, jak bardzo chciałby go mieć u siebie. W rozmowie z oficjalną stroną Legii potwierdził, że zarzucają sieci w kierunku Częstochowy.











