Marek Gołębiewski nie zaliczy tego wieczora do udanych. Wręcz przeciwnie. Legia straciła punkty w pierwszym ligowym meczu pod jego sterami. Lepsi od podopiecznych 41-latka okazali się gracze szczecińskiej Pogoni. Warszawianie ulegli „Dumie Pomorza” 0:2 i zajmują dopiero 16. miejsce w ligowej klasyfikacji. Obecną sytuację w klubie z Łazienkowskiej trudno nie określić inaczej niż fatalną. Takiej formy najzwyczajniej w świecie nie da się usprawiedliwić. Można ją tylko otwarcie skrytykować. Lokata w ligowej tabeli podsumowuje to najlepiej… Legia znalazła się w miejscu, którego nikt się przed bieżącym sezonem nie spodziewał.
– Słowa nie są w stanie opisać tego, co czujemy, nie są w stanie też opisać momentu, w jakim się znaleźliśmy i wytłumaczyć tej sytuacji. To wydaje się aż niemożliwe, żebyśmy byli w tym miejscu, w którym jesteśmy. Nie ma szans. W zeszłym sezonie przegraliśmy trzy mecze, a w tym przegraliśmy więcej niż kiedykolwiek wcześniej – mówił dla stacji Canal+ Sport chwilę po spotkaniu z Pogonią Szczecin Rafa Lopes.
Marek Gołębiewski miał zacząć inaczej…
Marek Gołębiewski na przedmeczowej konferencji prasowej mówił otwarcie: – Chcemy wyjść na prostą. Jak widać, skończyło się odwrotnie. Wrażenie, że Legia wygra to starcie, można było odnieść tylko w pierwszych jego minutach. Późniejsza część meczu to łatwa strata dwóch goli, ogromne błędy przy kontratakach rywali i walenie głową w mur…
Legia częściej utrzymywała się przy piłce i oddawała więcej strzałów. Pozostaje tylko jedno klasyczne pytanie – „co w związku z tym?”. Jakie to ma znaczenie w obliczu tego, że „Portowcy” triumfowali w najważniejszej kategorii, jaką są bramki. Nieudolność legionistów najlepiej obrazują załączone na poniższym obrazku pomeczowe statystyki.

– Przegraliśmy bardzo ważny mecz. Drużyna, jak widać, jest w dołku. Dzisiaj mogę powiedzieć, że nie jest to mały dołek. O grze nie chcę się wypowiadać, bo momentami zawiedliśmy naszych kibiców. Na gorąco trudno mi jest cokolwiek powiedzieć. To są tylko słowa, a weryfikacja następuje na boisku. Dzisiaj nas to zweryfikowało – mówił na konferencji prasowej po meczu z Pogonią Szczecin trener Legii











