Jeszcze niedawno młody szkoleniowiec rozchwytywany był przez kluby z polskiej Ekstraklasy, teraz zaś odchodzi z pierwszoligowego Podbeskidzia. 36-latek nie zdecydował się na przedłużenie umowy z drużyną.

Czas spędzony z Podbeskidziem dla Marcina Brosza zbliża się ku końcowi. Przed trzema dniami bowiem prezes klubu, Janusz Okrzesik, wystosował odpowiednie środki w celu przedłużenia umowy z Broszem. Ku zaskoczeniu całego zarządu, sam zainteresowany zdecydował się nie przedłużać kontraktu. Nowa umowa miała obejmować między innymi uzależnienie finansów od wyników sportowych, a także samo przedłużenie okresu pracy trenera w Bielsku-Biała. Wobec takiego zachowania młodego szkoleniowca, prezes podjął decyzję o całkowitym zerwaniu współpracy z dniem 1 grudnia bieżącego roku. Do momentu wyboru nowego opiekuna, funkcję tę pełnić będzie obecny II trener, Tomasz Świderski.











