Zachowanie zawodnika nie podoba się jednak władzom klubu z Lubina. Jak wiadomo z medialnych doniesień, wartość zawodnika opiewa w okolicach 7-9 milionów euro. Kwota, za jaką można sprzedać zawodnika, mogła zawrócić działaczom w głowie. Tymczasem wychowanek akademii Zagłębia nie postępuje jak typowy młody polski piłkarz i woli pozostać w Polsce.
Marcel Reguła nigdzie się nie wynosi. Zawodnik zapowiedział swoją przyszłość
– Ostatecznie nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji, ale jestem ukierunkowany, żeby jeszcze zostać w Zagłębiu na ten sezon. Nie czuję tego wyjazdu w tym okienku. To już nie chodzi o Burnley. Myślę, że muszę jeszcze poćwiczyć nad językiem i będzie dobrze. Myślę, że zostanę w Zagłębiu Lubin na 90% – oznajmił wychowanek akademii Zagłębia Lubin na antenie Canal+.
Tymi słowami piłkarz „Miedziowych” jasno dał do zrozumienia zarówno fanom, jak i działaczom klubu, że chce pozostać w klubie. Argument w postaci podszkolenia języka jest bardzo logiczny. Co więcej, ta decyzja pokazuje dużą dojrzałość młodego piłkarza. Duże kluby i ich zainteresowanie nie namąciły zawodnikowi w głowie, co często zwodzi młodych.
Co więcej można powiedzieć o decyzji zawodnika? Trzeba zwrócić uwagę na to, że Reguła wierzy w swoje umiejętności, co jest dużym przejawem pewności siebie. Wychowanek wierzy w swój talent, który zauważyły już europejskie kluby. Zawodnik może wierzyć w to, że pozostanie w PKO Ekstraklasie nie zwolni jego kariery. Zrobienie jednego kroku w tył w aspekcie podszkolenia języka może przyspieszyć jego rozwój za rok w przypadku, gdy inne kluby po niego się zgłoszą wraz z potencjalną lepszą ofertą.

Konsekwencje dojrzałej decyzji? Szerokie zainteresowanie Marcelem Regułą
Jak wiadomo, taka decyzja niesie ze sobą dużo ryzyka. Pozostaje jednak wierzyć w to, że pozostanie w Polsce nie wpłynie negatywnie na formę zawodnika. Oprócz statystyk i aktualnej sytuacji sportowej zawodnika, dużym ryzykiem są także kontuzje, które mogą zahamować karierę.
Pomijając jednak aspekty sportowe, nie można zapomnieć o tym, jak zachowują się władze KGHM Zagłębia Lubin. Według doniesień Tomasza Włodarczyka klubowi z Lubina bardzo zależy na szybkiej sprzedaży zawodnika.
🚨 Naprawdę, Zagłębie? Tak chcecie traktować swojego wychowanka?
Doszły do nas słuchy, że Miedziowi wypychają na siłę z klubu Marcela Regułę, który zapowiedział swoje pozostanie w Lubinie.
Mimo to w klubie od jakiegoś czasu już wszyscy pogodzili się z tym, że Marcel opuści… pic.twitter.com/NPNgjllSNU
— Kamil Pawelczyk – Transfery Piłkarskie Oficjalnie (@pawelczyk_tpo) August 26, 2026
W końcu zgłaszają się po niego kluby, które oferują duże pieniądze za wychowanka. Największe zainteresowanie zawodnikiem miało przejawiać angielskie Burnley FC. Klub z Championship miał złożyć ofertę, opiewającą na 8-9 milionów euro. Niewątpliwie byłby to rekord transferowy Zagłębia, który dotychczas należy do sprzedaży Bartosza Białka. Napastnik „Miedziowych” trafił wtedy do Niemiec za 5 milionów euro. Ta oferta i zainteresowanie Burnley nie przemówiła jednak do zawodnika.
Innym klubem, który miał wykazać zainteresowanie zawodnikiem, była niemiecka Borussia Dortmund, która wpasowywałaby się w profil gry zawodnika. Marcel Reguła słynie bowiem z ofensywnego nastawienia, dobrego dryblingu oraz chytrości w grze. Takie cechy wkomponowałyby się w grę i nastawienie zespołu z Dortmundu.
Następnym niemieckim zespołem, który przejawiał chęć sprowadzenia Reguły, było niemieckie FC Koeln. Gdyby doszło do tego transferu, kolejny Polak występowałby w Kolonii. Byłby jednak w zespole sam, ponieważ w tym roku z FC Koeln odszedł Jakub Kamiński, który przeszedł do lizbońskiej Benfiki.
Duża liczba ofert i ich wartość nie powinna jednak wpływać na działania Zagłębia. Działacze lubińskiego zespołu powinni być wdzięczni zawodnikowi, który jest ich wychowankiem, którego liczby w PKO Ekstraklasie wyglądają następująco: w 44 meczach zawodnik zdobył siedem goli oraz zaliczył sześć asyst. Te statystyki sprawiają, że wartość zawodnika rośnie i Zagłębie i tak może zdobyć dzięki niemu duże środki z transferu zawodnika.
Marcel Reguła skorzystał z błędów swoich poprzedników?
Decyzja młodzieżowca „Miedziowych” była całkowicie inna ta, jaką podjęli jego poprzednicy. Podyktowana była ona, tak jak już wspomniałem, chęcią nauki i podszkolenia języka obcego – zapewne w ramach lepszej komunikacji w potencjalnym zespole za granicą. Ta decyzja powinna wyjść na dobre temu zawodnikowi, jednak powinniśmy zadać sobie pytanie, skąd w tym zawodniku taka dojrzałość. Oprócz pewności siebie, o której wspominałem, jednym z czynników może być nauka na błędach, które popełnili jego poprzednicy.
Jednym z przykładów jest Bartosz Białek. Były zawodnik „Miedziowych” został sprzedany za rekordowe 5 milionów euro do VfL Wolfsburg, jednak jego kariera po tym transferze ciągnęła się w dół. Po kilkunastu występach – w 31 występach w Bundeslidze – zdobył raptem dwa trafienia. Następnie trafił do holenderskiego SBV Vitesse, gdzie trafił pięć razy w 25 występach. Po tej przygodzie występował jeszcze w Darmstad i Eupen, gdzie łącznie zdobył jedno trafienie. Aktualnie 24-latek jest zawodnikiem Wieczystej Kraków, w której podpisał kontrakt do 2027 roku.
W ramach kolejnego przykładu przytoczę karierę innego zawodnika z Dolnego Śląska. Jest nim Przemysław Płacheta, który występował w Śląsku Wrocław. Zawodnik ten w 2020 roku przeszedł do Norwich City. Miał wtedy 22 lata i trafił do Championship. Jego statystyki nie pomogły mu w karierze, ponieważ w 28 spotkaniach zdobył raptem jednego gola. Później został wypożyczony do Birmingham i w pięciu spotkaniach zdobył jedną bramkę. Dwa lata temu jako wolny zawodnik trafił do Swansea, ale w 10 spotkaniach nie udowodnił, jaki drzemie w nim potencjał. Następnie trafił do Oxford City i trafił do siatki sześć razy oraz zanotował cztery asysty. Po występach w Anglii wylądował w USA. Klub Austin FC jest jego nowym pracodawcą, gdzie występuje od 23 lipca 2026 roku, ale nie zanotował jeszcze żadnej ze statystyk.

Na tych przykładach widać, że niektórzy zawodnicy szybko rwali się na transfery i kariery w zagranicznych ligach. Te poczynania – nie zawsze, choć w większości – kończyły się źle, słabo dla młodych Polaków. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, że młody Reguła widząc kariery tych zawodników, podjął dojrzałą decyzję, Nauczony błędami kolegów ma zamiar jeszcze zostać w Polsce, nauczyć się obcego języka i przygotować na kolejny krok w przyszłość.