Zdobywca mistrzostwa świata z roku 1986 ostrzegł, że z powodu niesprawiedliwej krytyki Messi może w przyszłości nie powrócić do swojej ojczyzny. Ponadto przyrównał „La Pulgę” do… argentyńskiej supermodelki Luciany Salazar.
Diego Maradona broni swojego rodaka przed tabloidową krytyką, stwierdzając, że może Messi nie jest ideałem, ale zasługuje na poparcie swojego narodu. Argentyńska legenda uważa, że trzykrotny zdobywca Złotego Buta ma słuszne powody, by czuć się urażonym.
– Messi nie jest takim liderem, jakim ja byłem. Nie ma też twarzy Brada Pitta czy pupy Salazar, ale jest Argentyńczykiem i musi być broniony – powiedział dziennikarzom Maradona. – Jeśli będziecie dalej się tak zachowywać, zostanie w Barcelonie na stałe i nie powróci do ojczyzny.
Obecny trener Al-Wasl w ostatnich tygodniach mimowolnie trafił na pierwsze strony gazet w Dubaju. Powodem było podjęcie decyzji przez tamtejszą federację piłkarską o wykluczeniu z rozgrywek Majeda Nasara, bramkarza prowadzonego przez Maradonę klubu, na cały następny sezon. Nasar został wyrzucony z boiska po uderzeniu przeciwnika, a jego zespół przegrał w ostatnią niedzielę po rzutach karnych finał azjatyckiej edycji Ligi Mistrzów.









