Z awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów mogą cieszyć się zawodnicy Olympique Lyon, Maccabi Hajfa, Debreczyna, Atletico Madryt i FC Zurich.
Maccabi – Red Bull 3:0 Od pierwszego gwizdka arbitra, gracze z Austrii dążyli do odrobienia strat z pierwszego spotkania. Szczególnie starał się nowy nabytek klubu z Salzburga, Niemiec Simon Cziommer, który jako pierwszy zmusił do wysiłku golkipera gospodarzy. W ósmej minucie znakomitą okazję zmarnował 18-letni napastnik Maccabi, Mohammad Ghadir. Po półgodzinie gry piłkarze z Izraela wyszli na prowadzenie. Władmir Dwaiszwili dwukrotnie uderzał na bramkę Eddiego Gustafsona, za pierwszym razem strzał Gruzina zablokowali obrońcy Red Bulla, po chwili jednak byli już bezsilni, a były zawodnik Skonto Ryga otworzył wynik spotkania. Pod koniec pierwszej połowy niecelnie uderzał najskuteczniejszy napastnik austriackiej Bundesligi, Marc Janko. 12 minut po przerwie podopieczni Elishy Levy’ego podwyższyli na 2:0. Po zagraniu z rzutu wolnego na listę strzelców wpisał się młody Eyal Golasa. Od tego momentu z zawodników Mistrza Austrii uciekło powietrze, co skrupulatnie wykorzystali w końcówce gospodarze. W 90. minucie po stałym fragmencie gry, wynik spotkania ustalił Ghadir.
Atletico – Panathinaikos 2:0 W najciekawiej zapowiadającym się wtorkowym meczu eliminacji do Ligi Mistrzów ogromnego pecha mieli zawodnicy „Koniczynek”. Już w czwartej minucie lewą stroną boiska świetnie przedarł się Diego Forlan i dośrodkował na piąty metr przed bramką Galinovicia, a Loukas Vyntra nieszczęśliwie skierował piłkę do własnej bramki. 10 minut później dobrze spisał się bramkarz Atletico, Sergio Asenjo, który interweniował po strzale Sebastiana Leto. W dalszych fragmentach pierwszej połowy na boisku, poza kilkoma rzutami rożnymi dla Atletico i dobrą okazją Djibrilla Cisse dla Panathinaikosu niewiele się działo. Po przerwie trener gości, Henk Ten Cate, postanowił wzmocnić siłę ataku. Na boisku pojawili się Salpingidis i Christodoulopoulos, ale obraz gry nie uległ zbytnio zmianie. Zawodnicy ze stolicy Grecji na dodatek dopuszczali się bardzo ostrej gry, czego skutkiem były żółte kartki dla Katsouranisa i Gilberto Silvy oraz wykluczenie z boiska w 71. minucie Djibrilla Cisse. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry, do bramki strzeżonej przez Marko Galinovicia trafił Sergio Aguero. Argentyńczyk fantastycznie poradził sobie z Vyntrą i przypieczętował awans Atletico do Ligi Mistrzów.
Anderlecht – Lyon 1:3 Kwadrans, który wstrząsnął Anderlechtem. To zdanie wystarcza za komentarz tego, co wydarzyło się pomiędzy 26., a 41. minutą tego spotkania. W tym czasie belgijski zespół trzykrotnie skarcił następca Karima Benzemy w składzie Olympique, Lisandro Lopez. Kupiony z FC Porto za 24 miliony euro Argentyńczyk za każdym razem okazywał się lepszy od obrońców wicemistrza Belgii i nie dawał szans bramkarzowi „Fiołków”, Davy’emu Schollenowi. Zważywszy na wynik pierwszego meczu pomiędzy tymi zespołami, w którym podopieczni Claude’a Puela rozbili drużynę Marcina Wasilewskiego, 5:1, druga połowa nie miała prawa niczego zmienić. W 51. minucie rezerwowy napastnik Anderlechtu, Matias Suarez, został sfaulowany w polu karnym rywala i pewnie wykorzystał jedenastkę. Ostatecznie rezultat nie uległ zmianie i francuski zespół pewnie awansował do Ligi Mistrzów.









