Po pierwszej połowie spotkania prowadził Manchester United. Kibiców gości w stan euforii wprowadził Wayne Rooney. Jak się okazało po końcowym gwizdku, była to jedyna bramka w tym spotkaniu, a duży wkład w zwycięstwo gości miał Edwin Van der Sar.
Od początku spotkania obie drużyny przystąpiły do intensywnych ataków na bramkę rywali. Widać było, że zarówno piłkarze Chelsea, jak i Manchesteru chcą już w tym meczu przesądzić wynik rywalizacji na swoją korzyść. Żaden z piłkarzy nie odstawiał nogi, w wyniku czego brzydkiego przewinienia dopuścił się gracz gospodarzy, faulując Rooneya.

Pierwszy groźny strzał w tej części spotkania oddał Drogba. Zawodnik gospodarzy wpadł w pole karne Van der Sara i uderzył pod poprzeczkę. Jednak doświadczony Holender nie dał się zaskoczyć napastnikowi, wyczekując go do końca i odbijając piłkę nad poprzeczką. Pierwsza połowa z każdą minutą stawała się coraz bardziej atrakcyjna dla kibiców.
W 24. minucie spotkania świetnie zagrał piłkę do Giggsa jego kolega z drużyny. Walijczyk popisał się świetną techniką w przyjęciu piłki, wpadł w pole karne Cecha i podał do wbiegającego Rooneya, który zmusił do kapitulacji bramkarza Chelsea. Ta bramka nie załamała jednak podopiecznych Carlo Ancelottiego, którzy dalej nacierali na bramkę gości. Obie drużyny na ataki rywali odpowiadali kontratakami. Jedni i drudzy raz po raz niepokoili defensywę przeciwników.
W końcówce pierwszej połowy znakomitą okazję na wyrównanie mieli piłkarze Chelsea, ale piłkę z linii bramkowej wybił Evra. Najpierw Drogba miękko wrzucił piłkę na 7. metr pola bramkowego gości, tam trącił ją Torres, ale futbolówka trafiła w słupek i odbiła się wprost pod nogi Lamparda, jednak jego strzał z linii bramkowej wybił Evra.
W drugiej połowie piłkarze znów z impetem ruszyli do ataku. Nie minęło dziesięć minut, a boisko na noszach musiał opuścić Rafael. W jego miejsce na boisku pojawił się Nani. Kilka minut później ponownie piłkę w bramce Cecha ponownie umieścił Rooney. Niestety, defensorzy Chelsea złapali na spalonym Hernandeza i sędzia bramki nie uznał.
Piłkarze próbowali pokonać bramkarzy na wszystkie możliwe sposoby. Po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego źle przyjął ją Drogba, jednak nie pozwolił na zmarnowanie tej sytuacji i oddał jeszcze strzał z przewrotki. Niestety dla niego, piłka ominęła bramkę Van der Sara i wyszła poza linię końcową boiska.
Hernandez był często łapany przez obronę gospodarzy na spalonym. Za to piłkarze gospodarzy byli coraz bliżej umieszczenia piłki w bramce rywali. Ładny strzał oddał z powietrza Essien, jednak piłka po jego strzale minęła o metr bramkę Manchesteru.
Kolejny strzał podopiecznych Ancelottiego leciał w światło bramki gości. Torres uderzył piłkę głową po długim słupku bramki „Czerwonych Diabłów”, jednak Holender wykonał paradę meczu i cudem sięgnął piłkę, nie pozwalając wpaść jej do siatki. Coraz śmielej atakowali gospodarze. Swoich sił próbował Anelka, który wcześniej zmienił Drogbę, ale i jego strzały mijały bramkę rywali. W 80. minucie żółtą kartkę za grę na czas otrzymał Edwin Van der Sar.










