Już wieczorem poznamy zwycięzcę tegorocznych rozgrywek o piłkarską Ligę Mistrzów. Aż do pierwszego gwizdka, korespondent iGol.pl na Wembley będzie informował o przygotowaniach do wielkiego finału.
Śledź na bieżąco relację Roberta Błaszczaka z Wembley (na żywo z profilu na Twitter.com): //
Czytaj poniżej relację z tego co działo się w Londynie przed rozpoczęciem meczu:

20:30 Wembley całe huczy i aż trudno mi sobie wyobrazić, co się wydarzy, kiedy jedna z drużyn strzeli bramkę. Dziennikarze powoli się zbierają i zajmują miejsca w loży prasowej. Dziękuję Wam za uwagę i ostatnie kilka godzin. W trakcie meczu będę ćwierkał na Twitterze: zapraszam na @robertblaszczak. Udanego spotkania i niech wygra lepszy!
20:20 Wśród 22 piłkarzy na boisku, ilu nie ma na swoim koncie tryumfu w Lidze Mistrzów? Jeżeli dobrze liczę, czterech: Mascherano, David Villa, Hernandez, Valencia oraz Fabio. Wow!
20:17 Składy:
Barcelona: Valdes – Alves, Mascherano, Pique, Abidal – Busquets, Xavi, Iniesta – Villa, Messi, Pedro
Man Utd: Van der Sar – Fabio, Ferdinand, Vidic, Evra, Valencia, Carrick, Giggs, Park – Rooney – Hernandez
20:15 Na pół godziny przed rozpoczęciem finału, na murawie pojawili się piłkarze „Barcy” – to nie będzie długa rozgrzewka. Ale i tak kazali swoim fanom długo czekać.
20:10 Jeżeli chodzi o obserwacje po wczorajszym treningu – 4:0 dla „Barcy”. Doping fanów – 4:0 dla „Barcy”. Rekordowa wygrana w finale LM jak na razie to właśnie 4:0 Milanu nad Barceloną z 1994 roku. Z pewnością Katalończycy będą chcieli wymazać ten niechlubny wynik. Tym niemniej, do rozpoczęcia spotkania nieco ponad pół godziny, a piłkarze z Hiszpanii nadal są w szatni…
20:05 Piłkarze United pierwsi wybiegli na rozgrzewkę przy niesamowitym hałasie fanów obu drużyn. Kibice Barcelony już w komplecie na trybunach, fani z Manchesteru dopiero się schodzą. Najwyższa pora na przewidywanie wyniku…
19:55 Może i Messi nie chce się kreować na marketingową indywidualność, a woli sukces i sławę budować na boisku, ale czasami trudno nie odnieść wrażenia, że lubi wyróżniać się wśród kolegów, nieco pogwiazdorzyć i bawić się z mediami. Podczas wczorajszego treningu Argentyńczyk niemalże pozował fotografom bądź to rzucając uśmiechy przez ramię, bądź filozoficznie siadając wśród piłek i rozmyślając. Niektóre ze zdjęć wykonanych przez kolegów z agencji fotograficznych wyglądały niemalże jak z sesji zdjęciowej dla komercyjnych produktów. Kiedy pod koniec treningu piłkarze „Dumy Katalonii” zabrali się za strzelanie z dystansu, Messi jako jedyny nie zdjął purpurowej kamizelki treningowej. Celowo lub nie, natychmiast można było go wypatrzeć na boisku. Ale dziś wieczorem te sztuczki nie powinny być mu potrzebne. Jeżeli jest w barwach „Barcy” zawodnik, który w pojedynkę może wygrać im finał, to wszyscy możemy mieć na myśli tylko jedno nazwisko. Messi wychodzący z klubowego autokaru był niesamowicie skupiony. Sid Lowe z „Guardian” zebrał komentarze kilku obrońców, którzy radzą, .











