Jeden z najciekawszych meczów 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów pomiędzy CSKA Moskwa i Manchesterem City zakończył się zwycięstwem angielskiej ekipy 2:1. Dwa gole dla gości zdobył Sergio Aguero, natomiast dla gospodarzy bramkę trafił Tosic. Trzy punkty zdobyli zawodnicy Manuela Pellegriniego i to oni są bliżej awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.
Od pierwszych chwil inicjatywę próbowali przejąć piłkarze CSKA, którzy chcieli zaskoczyć gości z Manchesteru. Po kilku minutach „The Citizens” zaczęli grać zdecydowanie lepiej i to oni częściej byli przy piłce. Już w 6. minucie boisko w wyniku urazu musiał opuścić Vasili Berezutski, którego zastąpił jego brat, Aleksei. W 13. minucie goście stworzyli pierwszą bardzo dobrą okazję. Kolarov zacentrował w pole karne, piłka została jednak wybita przez obrońców CSKA, ale na nieszczęście gospodarzy trafiła ona pod nogi Zabalety. Ten zagrał do Aguero, który miał mnóstwo miejsca, jednak oddał niecelny strzał z woleja.

Tempo gry było bardzo dobre i kibice oglądali niezwykle zacięty mecz. Piłkarze moskiewskiej drużyny dali się zepchnąć do obrony i goście konstruowali swoje akcje na połowie CSKA. W 21. minucie znów Aguero zmarnował dogodną szansę na gola. Fernandinho świetnie zacentrował w pole karne, tam był dobrze ustawiony wspomniany Argentyńczyk, jednak jego strzał głową nie znalazł drogi do bramki. W 30. minucie goście znów zmarnowali dobre podanie Kolarova, a konkretnie Negrego, który w dobrej pozycji do strzału trafił w Akinfeeva, a ten bez problemu złapał futbolówkę.
Niewykorzystane sytuacje się mszczą.To piłkarskie porzekadło sprawdziło się dwie minuty później, kiedy gola dosyć niespodziewanie strzelili piłkarze CSKA. Gospodarze wybili długą piłkę spod bramki Akinfeeva, do której doszedł Honda i zagrał głową do Tosica, który ładną przerzutką pokonał wychodzącego Harta. Dwie minuty cieszyli się z prowadzenia gospodarze. Dokładnie w 34. minucie Silva dostał dobre prostopadłe podanie na lewej stronie, kopnął do Aguero i tym razem rozgromił rosyjskiego bramkarza. Podrażnieni Anglicy zadali drugi cios w 42. minucie! Silva podał w pole karne do Negredo, ten zacentrował do Aguero i Argentyńczyk znów zwyciężył z Akinfeevem. W doliczonym czasie gry Silva mógł jeszcze pokonać bramkarza CSKA Moskwa z rzutu wolnego, jednak tym razem górą był Akinfeev.

Świetnie drugą połowę rozpoczęli goście. Zabaleta zagrał piętką do Navasa, ten wpadł w pole karne i dograł do Negredo, który wpakował piłkę do siatki. Sędzia jednak dopatrzył się zagrania ręką i bramki nie uznał. Kilka chwil później świetnie uderzył Toure, ale na posterunku był Akinfeev. Gospodarze z czasem zaczęli bardziej ryzykować i próbowali wypychać ze swojej połowy podopiecznych Manuela Pellegriniego. W 52. minucie cudownie uderzył głową Doumbia i kapitalnie obronił Hart. Tempo gry było niesamowite! Gra przenosiła się z jednego pola karnego pod drugie, a obie ekipy konstruowały dużo niezwykle ciekawych akcji. W 66. minucie bardzo groźnie było pod bramką Akinfeeva. Kolarov dobrze zagrał po ziemi w „jedenastkę”, tam piłkę przepuścił Aguero i dopadł do niej nabiegający Silva, jednak Hiszpan uderzył prosto w Akinfeeva. Goście cały czas byli groźniejsi, ale piłkarze CSKA mieli swoje okazje z kontrataków, które rozbijane były przez obronę gości.










