Faza grupowa Ligi Mistrzów wielkimi krokami zbliża się ku końcowi. Najbliższa seria spotkań będzie już piątą tego etapu rozgrywek. Emocje sięgają zenitu. Już we wtorek możemy poznać kolejnych sześciu uczestników zmagań pucharowych.
Grupa E
Jedna niewiadoma wśród piątej grupy Ligi Mistrzów jest wyjaśniona. Pewniakiem w 1/8 finału jest Bayern Monachium. Jednak cały czas trwa rywalizacja o drugie miejsce, a na nie wciąż mają szansę wszystkie pozostałe drużyny. Najbliżej celu jest Roma. Jednak, by móc cieszyć się już we wtorek, musi pokonać mistrzów Niemiec. Wytypowanie faworyta tej potyczki sprawia sporo problemów. Oba zespoły w swoich ligach nie prezentują pełni swoich możliwości oraz zaliczają sporo głupich wpadek. W ostatnim czasie nieco lepiej w Serie A spisują się „Gialorossi”. Poza remisami z Juventusem i Parmą, rzymianie regularnie odnoszą zwycięstwa, dzięki czemu pną się w tabeli coraz wyżej. Monachijczycy udane spotkania przeplatają przeciętnymi. Zapewniony awans może sprawić, że Louis van Gaal zechce wystawić rezerwowy skład, co jest szansą dla wicemistrzów Włoch.

W drugim starciu tej grupy nie będzie żadnego oszczędzania się. Zarówno CFR Cluj, jak i FC Basel mają świadomość, że każdy inny wynik, poza ich zwycięstwem, całkowicie przekreśla jakiekolwiek ich szanse na awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wytypowanie faworyta tego starcia jest dość ciężkie. Zarówno Rumuni, jak i Szwajcarzy dobrze w ostatnim czasie spisują się w swoich ligach. Jednak lepiej wygląda sytuacja Bazylei, która zajmuje w tabeli drugą pozycję, na ósmej lokacie plasuje się zespół z Kluża. Zarówno jedni, jak i drudzy już pokazali, że potrafią grać w Lidze Mistrzów. Jeżeli w piątek nie wzniosą się na wyżyny swoich możliwości, odpadną z turnieju.
Grupa F
Wśród drużyn tej grupy dojdzie do prawdziwej walki o awans do 1/8 finału. Na Łużnikach w bezpośrednim starciu o fazę pucharową zmierzą się Spartak Moskwa i Olympique Marsylia. Zarówno Francuzi, jak i Rosjanie ostatniego okresu do udanych zaliczyć nie mogą. Gracze Didiera Deschampsa po kilku dobrych meczach zaliczyli wpadki w postaci remisu z Lens i porażki z PSG. Nie lepiej idzie „Miaso”. Zawodnicy Walerego Karpina po porażce z Chelsea wpadli w kolejny kryzys i już od czterech meczów nie mogą odnieść zwycięstwa. Szczególnie przykra była dla nich porażka w derbach przeciwko CSKA, kiedy stracili trzy gole, grając w przewadze. Jednak to moskwianie mają więcej atutów. Pierwszym z nich jest gra u siebie przy pogodzie, do której rywale nie są przyzwyczajeni. Ponadto im wystarczy remis, gdyż ostatni mecz grają z Ziliną. Marsylczycy w szóstej kolejce zagrają z Chelsea.











