Środowe mecze eliminacji Ligi Mistrzów przyniosły trochę ciekawych rozstrzygnięć. Co się działo na europejskich boiskach, wyłączywszy mecz Wisły z Liteksem oraz Trabzonsporu z Benfiką?
Dominację nad Dynamem Kijów potwierdził Rubin Kazań. Rosyjski klub w dwumeczu triumfował 4:1. Pierwszego gola zdobył Rubin, a dla obu zespołów po bramce wpadło jeszcze w końcowej fazie meczu. Zwycięstwo Rosjan w poprzednim spotkaniu na wyjeździe okazało się wystarczającą zaliczką, by awansować do czwartej rundy eliminacji. Środowe spotkanie było jednak dosyć wyrównane, przynajmniej pod względem statystyk. Dynamo oddało nawet więcej strzałów od rywala, lecz nie zdołało znaleźć sposobu na defensywę kazańskiego klubu.

Wynik sensacyjny padł na Swedbank Stadium w Malmo, w Szwecji. W poprzednim spotkaniu na wyjeździe zawodnicy Rikarda Norlinga wygrali 1:0. „The Gers” znaleźli się więc pod ścianą i musieli odrobić straty. Mogło im się wydawać, że będzie dobrze, bo w 24. minucie prowadzenie swojemu zespołowi dał Jelavić. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry wyrównał jednak Hamad, co w dwumeczu dało zwycięstwo Szwedom. Mistrzowie Szkocji udział w rozgrywkach kończą więc w słabym stylu, w końcu sezon temu można było ich oglądać w fazie grupowej. Na wynik z pewnością wpłynęły czerwone kartki. Zobaczyło ją dwóch zawodników Rangers (Whittaker oraz Bougherra) i jeden Malmo (Ricardinho).
Mało ciekawe spotkanie rozegrało Vaslui z Twente. Padł bezbramkowy remis, a celnych strzałów było jak na lekarstwo. Wynik z poprzedniego spotkania (2:0) do dalszej gry promuje jednak Twente. Odwrotna sytuacja miała miejsce w Bratysławie, gdzie Slovan uległ 0:2 APOEL-owi. Bramki zdobyli Ailton i w doliczonym czasie gry Manduca. W tym przypadku od tego spotkania ściśle zależało, kto przejdzie dalej, bo na Cyprze żadna drużyna nie zdobyła bramki.
Jeden z bardziej emocjonujących meczów to ten pomiędzy Viktorią Pilzno a Rosenborgiem Trondheim. W poprzednim spotkaniu czeska drużyna wygrała ledwie 1:0. U siebie musiała wykazać nieco więcej inicjatywy. Bramkę do szatni, dającą prowadzenie Rosenborgowi, zdobył tuż przed końcem pierwszej połowy Lustig. W pierwszym kwadransie drugiej odsłony spotkania gospodarze ruszyli z odpowiedzią i w 56. minucie wyrównał Bakos, a cztery minuty później prowadzenie dał Kolar. Chociaż Rosenborg się nie poddał i zdołał jeszcze zdobyć gola, to i tak minutę później strata została zniwelowana. Wynik w dwumeczu – 4:2 dla Viktorii.
Do kolejnej rundy awansował FC Zurich, który na swoim boisku wygrał 1:0. W jego meczu ze Standardem Liege emocji również nie brakowało. Od 21. minuty goście grali w dziesiątkę, czerwoną kartką ukarany został Buyens, który sfaulował Mehmediego. Przyznano rzut karny, lecz poszkodowany nie zdołał go wykorzystać. Naprawił jednak swoją wpadkę i w 58. minucie pokonał bramkarza rywala. Dzięki jego postawie gospodarze awansowali dalej, gdyż w pierwszym meczu padł remis.











