– Jeżeli będzie grał na miarę swoich możliwości, to bez wątpienia dostanie swoją szansę. Nie sądzę, żeby był to zawodnik podstawowego składu – powiedział Tomasz Lipiński, znany sympatykom włoskiego futbolu dziennikarz stacji Canal + oraz „Piłki Nożnej”.
Ubiegła runda była dla Piotra Zielińskiego bardzo udana. Polak zachwycał swoją postawą na włoskich boiskach. Uważa Pan, że będzie on w stanie grać pierwsze skrzypce w zespole Udinese?

Myślę, że będzie podążał małymi krokami, jak do tej pory. Na szczęście dla Udinese ten sezon wydaje się bogaty w wydarzenia, bo są Liga Europy, Puchar Włoch oraz Serie A, więc dla każdego miejsce się znajdzie. Na pewno wyższe notowanie będą mieli Di Natale oraz Muriel. O to, kto będzie wchodził w ich miejsce, jeśli któryś z nich będzie odpoczywał, będą walczyli Zieliński i Maicousel – Brazylijczyk, który poprzedni sezon miał nieudany, ale jest to również kawał piłkarza. Na pewno więcej będzie grał niż w poprzednim sezonie, ale do Muriela czy Di Natale dużo mu brakuje.
Paweł Wszołek zdecydował się na transfer do Sampdorii. Pana zdaniem dobrze zrobił, przenosząc się do Italii?
Trudno powiedzieć, czy dobrze. Na pewno trafił na dobrego trenera. O Francesco Guidolinie w Udinese mówi się, że jest to trener, przy którym można się rozwijać, zrobić postęp, i dobrze, że taki uczeń ma swojego nauczyciela i mistrza. Podobnie można powiedzieć o Delio Rossim z Sampdorii, który również ma rękę do młodych zawodników. Wielu spod jego ręki się rzeczywiście rozwinęło i wypłynęło na szersze wody. Pytanie tylko, którą wersję Wszołka zobaczymy. Czy tę z jesieni 2012 roku, czy z wiosny 2013. Jeżeli z wiosny, to na pewno zaginie i będzie szybko wracał. Jeżeli będzie grał na miarę swoich możliwości, to bez wątpienia dostanie swoją szansę. Nie sądzę, żeby był to zawodnik podstawowego składu. Byłbym zaskoczony, gdyby on grał. Na ławce zasiądzie, może będzie wchodził na zmianie. Którą wersję jego zobaczymy? Jeżeli tę lepszą, to prędzej czy później on się przebije.
Bartosz Salamon od nowego sezonu również będzie występował w barwach Sampdorii. Zrobił on krok do przodu, zmieniając barwy klubowe?
O tyle, że będzie grał. Spodziewałem się, i myślę, że nie tylko ja jeden, że jako pierwszy Polak w Milanie, grając na stoperze albo jako defensywny pomocnik, jakąś szansę dostanie. Jednak nie rozegrał on ani minuty. Było to spore niemiłe zaskoczenie. Nieczęsto siadał nawet na ławce rezerwowych. Nazwisko we Włoszech wyrobione ma, zatem myślę, że obok Glika powinien być teoretycznie tym Polakiem, który będzie grał najczęściej. Wydaje się, że powinien mieć miejsce w podstawowym składzie. Dobrze dla jego rozwoju, że w Serie A zadebiutuje, bo tyle czasu wokół niej się kręcił. Najpierw nie udało mu się do niej awansować, a później w Milanie nie udało mu się zagrać. Najwyższa pora teraz, aby pokazał się w Serie A, bo w drugiej lidze z każdej strony słyszał tylko pochwały i że jest wart gry w każdym zespole. Czas udowodnić, że tak jest naprawdę.














