Prawdopodobnie bez Marko Basy i Florenta Balmonta będą musieli radzić sobie mistrzowie Francji w Lidze Mistrzów, w ramach której w środę zmierzą się w Mediolanie z Interem. Obaj piłkarze nabawili się kontuzji w ostatnim meczu ligowym z Valenciennes.
Czarnogórski obrońca Marko Basa, który do północnej Francji przybył zimą, by zasklepić dziurę po Adilu Ramim, już w 6. minucie spotkania z Valenciennes musiał zejść z boiska. Piłkarz bardzo niebezpiecznie upadł po walce w powietrzu i nabawił się kontuzji barku.
Wątpliwy jest również udział w najbliższym meczu Champions League Florenta Balmonta, jednego z najistotniejszych ogniw środka pola Lille. Były zawodnik Lyonu i Nicei ponownie ma problemy ze ścięgnem udowym, z którym to urazem dopiero co się uporał.
– Te kontuzje to wielki dla nas problem. Przed środowym meczem występu tych dwóch graczy dotyczą największe wątpliwości – mówił po spotkaniu na konferencji prasowej szkoleniowiec Lille, Rudi Garcia.
O ile w linii pomocy ma on jeszcze wiele alternatyw (przede wszystkim pozycję Balmonta może zająć Idrissa Gueye), to z obsadzeniem środka defensywy od samego początku sezonu są problemy. Znowu kontuzjowany jest Aurelian Chedjou i w kontekście absencji Basy jedynym nominalnym środkowym obrońcą jest David Rozehnal. W najgorszym wypadku partnerować mu będzie gracz z boku obrony, Franck Beria.









