W najbliższą środę okaże się która drużyna zdobędzie najważniejsze w Europie klubowe trofeum, czyli puchar Ligi Mistrzów. Naprzeciw siebie staną jedenastki Manchesteru United i FC Barcelony – niepodważalnie dwóch najlepiej dysponowanych zespołów w tym sezonie.
Real, Bayern, Milan, Porto, Liverpool, Barcelona, Manchester – te drużyny wygrywały „Champions League” w nowym tysiącleciu. Kto zdobędzie trofeum w tej edycji? Jeszcze nigdy w historii żadnemu zespołowi nie udało się obronić tytułu, w tym roku taką szansę mają piłkarze „Czerwonych Diabłów”. W ubiegłym sezonie podopieczni trenera sir Alexa Fergusona pokonali w moskiewskim finale ekipę Chelsea Londyn. Barcelona wygrała te rozgrywki już dwukrotnie (1992, 2006r), czterokrotnie „Blaugrana” przegrywała w finale z innymi drużynami. Manchester tryumfował trzykrotnie (1968, 1999, 2008r), w finale jeszcze nie przegrał…

Kolosalną różnicą może okazać się doświadczenie obu trenerów. Josep Guardiola praktycznie debiutuje w roli szkoleniowca, co przy 35-letnim stażu Fergusona wydaje się nieco śmieszne. Jak na swój pierwszy sezon Guardiola radzi sobie naprawdę dobrze, jego Barcelona wygrywa wszystko co się da, a styl gry jego podopiecznych musi się podobać. Środowe spotkanie to również pojedynek najsolidniejszej europejskiej obrony z najskuteczniejszym atakiem. Katalońskie trio Eto’o, Messi, Henry strzeliło w ligowych rozgrywkach wspólnie 70 goli, a Barca uzbierała łącznie 104 ligowe trafienia, takiej skuteczności można tylko pozazdrościć. Manchester strzela nieco mniej bramek, ale za to „Red Devils” mogą pochwalić się bardzo dobrą obroną. Para stoperów Ferdinand – Vidić to bez wątpienia aktualnie najlepsi defensorzy Premier League. United stracili w tym sezonie w lidze tylko 24 gole. Duża w tym zasługa również Edwina Van Der Saara, który przez wiele tygodni śrubował rekordy „czystego konta” na angielskich boiskach.
Obydwa zespoły zagrały ze sobą po raz ostatni w poprzedniej edycji LM w półfinale. Jedyną bramkę w tym dwumeczu zdobył Paul Scholes na Old Trafford, dając swojemu zespołowi wymarzony finał. Co ciekawe, sędzią w pierwszym spotkaniu tych zespołów był Massimo Busacca – Szwajcar poprowadzi również środowe spotkanie w Rzymie.
Na Stadio Olimpico nie zagra Darren Fletcher z ManU na skutek czerwonej kartki, którą pomocnik został ukarany w półfinałowym meczu z Arsenalem. Do niedawna pod znakiem zapytania stał występ Thierry’ego Henry oraz Andresa Iniesty z powodu kontuzji, teraz wiadomo, że Guardiola będzie mógł z nich skorzystać i desygnować do gry od pierwszej minuty.
Obydwaj szkoleniowcy świętowali niedawno tytuły mistrza kraju, w lidze pozwolili ostatnio odpocząć swoim najlepszym zawodnikom, aby Ci byli gotowi nawet na 120 minut zaciekłej walki w wielkim finale. Manchester ograł na wyjeździe Hull City 1:0, a Barcelona przegrała z broniącą się przed spadkiem Osasuną 0:1. Przez najbliższe dwa dni Rzym stanie się skupiskiem największych europejskich gwiazd piłki. Kibiców ciekawi kto okaże się lepszy, Messi czy Ronaldo? Valdes czy Van der Saar? Kto w tym roku wzniesie puchar Ligi Mistrzów? Puyol czy Ferdinand? Odpowiedzi na te pytania już w najbliższą środę!









