Po dwutygodniowej przerwie znów możemy zasiąść przed telewizorem i delektować się Ligą Mistrzów. Przed nami przedostatnia kolejka spotkań fazy grupowej. Wtorkowy wieczór to zmagania drużyn z grup E-H. Które zespoły już teraz zapewnią sobie grę w fazie pucharowej?
GRUPA E
Juventus Turyn – Chelsea Londyn
Absolutny hit wtorkowej serii gier. Starcie dwóch gigantów. Pojedynek najlepszych. Można by tak w nieskończoność. Mecz pomiędzy liderem Serie A i trzecią drużyną Premier League będzie bez wątpienia ozdobą przedostatniej kolejki LM. Tym bardziej że na awans z grupy E oprócz tych dwóch zespołów szanse ma jeszcze Szachtar Donieck. Zapowiada się więc bardzo emocjonujące widowisko. Pierwszy mecz zakończył się remisem 2:2. W tym przypadku podział punktów nie będzie satysfakcjonował żadnej z drużyn. Zwycięzca tego spotkania będzie miał fazę pucharową na wyciągnięcie ręki, więc na pewno obejrzymy walkę do samego końca o cenne trzy punkty. Trener Juventusu, Massimo Carrera, może być zadowolony z sytuacji kadrowej swojego zespołu. Po czterech miesiącach przerwy do składu powrócił Simone Pepe i „Stara Dama” na mecz z Chelsea przygotowuje się w pełnym składzie. „The Blues” natomiast polecą do Turynu bez Johna Terry’ego, który jest kontuzjowany. W Londynie prawdopodobnie pozostanie też Frank Lampard, który nadciągnął mięsień łydki. Nie wiadomo, jak ma się sytuacja z Davidem Luizem, Brazylijczyk pauzował w ostatnim spotkaniu z powodu anginy. Londyńczycy, wygrywając, zapewnią sobie awans, „Juve” jeśli przegra, praktycznie pogrzebie swoje szanse na wyjście z grupy, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że Szachtar zgubi punkty w meczu z FC Nordsjaelland. Spotkanie o być albo nie być w Lidze Mistrzów – takie są najciekawsze.
FC Nordsjaelland – Szachtar Donieck

Mistrz Ukrainy wybiera się w daleką podróż do Danii, aby rozegrać mecz z outsiderem grupy E. Wprawdzie piłkarzom Nordsjaelland udało się urwać punkty Juventusowi, ale był to raczej jednorazowy wyczyn. Zespół, który pełni rolę dostarczyciela punktów dla przeciwników, może się pochwalić jednym punktem na swoim koncie i zaledwie jedną zdobytą bramką przy aż 11 straconych. Nawet atut własnego boiska nie powinien przechylić szali zwycięstwa na korzyść Duńczyków. Szachtar powinien odnieść łatwe zwycięstwo, które przy ewentualnej wygranej Chelsea zapewni Ukraińcom awans już przed ostatnią serią gier.
GRUPA F
Valencia CF – Bayern Monachium
Obie ekipy mają po dziewięć punktów i po dziesięć strzelonych bramek. Obie jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek były faworytami wyjścia z grupy H. Jednak żadna z nich nie może mieć jeszcze pewności, że w przyszłym roku usłyszy hymn Ligi Mistrzów. A to dlatego, że tuż za plecami potentatów czai się być może czarny koń rozgrywek – BATE Borysów. W Bundeslidze Bayern idzie jak burza, wygrywając mecz za meczem. Ostatni remis z drużyną FC Nürnberg był raczej wypadkiem przy pracy niż obniżką formy. Valencia nie spisuje się w lidze aż tak dobrze. Lepsze spotkania przeplata gorszymi i obecnie zajmuje 7. miejsce w tabeli Primera Division. Aby nie oglądać się na rywali w ostatniej kolejce, trzeba wygrać to spotkanie. Czy rola gospodarzy wystarczy zawodnikom „Nietoperzy”, aby zneutralizować „Bawarczyków”? Może być trudno, tym bardziej że Mauricio Pellegrino nie będzie mógł skorzystać z Pablo Piattiego, Sergio Canalesa i Jeremy’ego Mathieu. Natomiast trener Bayernu nie ma podstaw do narzekania, do składu po kontuzjach powrócili Frank Ribery i Mario Gomez. Mimo że pojedynek zapowiada się na wyrównany, rolę faworyta możemy przypisać monachijczykom, którzy w pierwszym meczu wygrali 2:1.












