Już w tym tygodniu po zimowej przerwie rusza Liga Mistrzów. We wtorek zmierzą się ze sobą FC Barcelona z Bayerem Leverkusen oraz Olympique Lyon z APOEL-em Nikozja. Czy hiszpański gigant rozprawi się z solidną niemiecką ekipą, a cypryjska rewelacja tej edycji Champions League pokusi się o kolejną niespodziankę, rywalizując z siedmiokrotnym mistrzem Francji – przekonamy się już niebawem.
Bayer Leverkusen – FC Barcelona
W tym dwumeczu Katalończycy są murowanym faworytem. Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie pomyślałby jednak, że awans Hiszpanów do kolejnej rundy nie musi przyjść tak łatwo. Forma Barcelony pozostawia wiele do życzenia, o czym świadczy przegrana w 22. kolejce Primera Division z Osasuną Pampeluna. Strata dziesięciu punktów do Realu Madryt stawia podopiecznych Pepa Guardioli w niezwykle trudnej sytuacji. Możliwa utrata tytułu mistrzowskiego spowoduje, że „Duma Katalonii” za wszelką cenę będzie chciała osiągnąć sukces na europejskiej arenie.

W spotkaniu prawdopodobnie nie zagra Sergio Busquets, choć znalazł się w szerokiej kadrze na mecz w Niemczech. Do optymalnej formy stara się powrócić trapiony kontuzjami Andres Iniesta. W ostatniej kolejce ligi hiszpańskiej Guardiola oszczędził mózg ekipy, Xaviego, dając mu chwilę odpoczynku. Nadal kontuzjowani są David Villa, Ibrahim Afellay i Andreu Fontas. Słabsza dyspozycja „Blaugrany” może spowodować, że zawodnicy wyjdą podwójnie zmotywowani na spotkanie z Bayerem, chcąc udowodnić, że kilka gorszych występów to tylko moment słabości.
Warto zaznaczyć, że Barcelona nie przegrała w Niemczech od 2001 roku, kiedy to uległa w fazie grupowej Champions League właśnie „Aptekarzom”. Rok później „Barca” wygrała z Bayerem w drugiej fazie grupowej 2:1 w Leverkusen i 2:0 na Camp Nou. W tych spotkaniach zagrali Carles Puyol, Xavi oraz Andres Iniesta.
Bayer Leverkusen praktycznie przestał się liczyć w walce o mistrzostwo Niemiec (szóste miejsce w tabeli ze stratą piętnastu punktów do Borussii Dortmund), odpadł również z krajowego pucharu (porażka w pierwszej rundzie z Dynamem Drezno mimo prowadzenia 3:0). Podopieczni Robina Dutta z pewnością nie mogą być zadowoleni z losowania. Prawdopodobnie Barcelona to ostatnia drużyna, na jaką chcieli trafić „Aptekarze”. Niemiecka ekipa jednak tanio skóry nie sprzeda, walcząc o każdy metr boiska. Bayer może pokusić się o niemałą niespodziankę, mając świadomość, że Katalończycy na wyjeździe nie radzą sobie zbyt dobrze, tym bardziej że jako gospodarz wygrał wszystkie mecze w poprzednim etapie. Przegrana w ostatniej kolejce z liderem Bundesligi (0:1 z Borussią Dortmund) nie jest wstydem, jednak porażka raczej nie wpłynie pozytywnie na atmosferę w zespole. Z Barceloną nie zagrają Sidney Sam, Tranquillo Barnetta, Michael Ballack i Rene Adler. Jak na razie nie wiadomo, czy wystąpi Eren Derdiyok.











