Real Madryt i Barcelona praktycznie od zawsze należą do czołówki europejskich zespołów. W ich szeregach nieprzerwanie grali najlepsi piłkarze z całego świata, począwszy od graczy z poprzedniej epoki, takich jak Ferenc Puskas, Alfredo di Stefano, Johan Cruijff czy Diego Maradona, przechodząc do tych bliższych naszym czasom, jak Zidane, Ronaldinho, Messi i Ronaldo. Niewątpliwie oba zespoły na przestrzeni lat były zbiorowiskiem piłkarskich wirtuozów.
Nie inaczej jest teraz. Możemy porównywać Thibaut Courtois do Marca-Andre ter Stegena, zastanawiać się, czy Vinicius drybluje lepiej niż Ousmane Dembele oraz obserwować wyścig o tytuł króla strzelców między Robertem Lewandowskim a Karimem Benzemą. Dlatego przed dzisiejszym klasykiem postanowiliśmy zastanowić się, kto ma na papierze lepszy skład, porównać zawodników pozycja po pozycji i wybrać łączoną jedenastkę. Zapraszamy do lektury.
Bramkarze i obrońcy
Pierwsza decyzja do podjęcia i od razu mielibyśmy wielki dylemat. Mielibyśmy, bo przed paroma tygodniami Thibaut Courtois doznał kontuzji. Od razu więc można śmiało wybrać Marca-Andre ter Stegena, bo alternatywą byłby Andriy Lunin, a umówmy się, że Ukrainiec w tym momencie nie ma szans w rywalizacji z Niemcem. Wybór jest tym bardziej uzasadniony, że na początku sezonu bramkarz Barcelony wrócił do świetnej dyspozycji. Wystarczy spojrzeć na statystyki w La Liga. Po ośmiu kolejkach Niemiec ma siedem czystych kont i zaledwie jedną puszczoną bramkę! Jest ostoją defensywy Barcelony tym bardziej teraz, kiedy wielu obrońców „Dumy Katalonii” jest kontuzjowanych.
Przejdźmy do obrońców i zacznijmy od lewej strony. Na początku sezonu w Barcelonie na tej pozycji występowali Alejandro Balde i Jordi Alba, ale pierwszemu z nich brakuje trochę doświadczenia, a drugi nie jest obecnie w najlepszej dyspozycji. Dlatego od paru meczów to Marcos Alonso jest pierwszym wyborem Xaviego. Mimo wszystko jednak stawiamy na Ferlanda Mendy’ego. Francuz gra praktycznie od deski do deski i prezentuje bardzo wysoki poziom. Mendy od transferu do Realu bardzo się rozwinął i obecnie możemy go wymieniać w gronie najlepszych lewych obrońców na świecie, dlatego to on trafia do naszej drużyny.
W przypadku środkowych obrońców Barcelona w ostatnich tygodniach miała spory problem, bo kontuzjowani byli Ronald Araujo, jak i Andreas Christensen. To spowodowało, że właściwie jedynymi zdrowymi stoperami byli Gerard Pique i Eric Garcia. Obaj Hiszpanie dość dobrze radzą sobie w La Liga, ale Liga Mistrzów już ich w tym sezonie obnażyła, co pokazał chociażby ostatni mecz z Interem, w którym dopuścili do utraty trzech goli.













