Obecny sezon w wykonaniu Levante wygląda świetnie. Drużyna z Walencji zajmuje szóste miejsce i jest to taki sam wynik, jak na końcu rozgrywek La Liga w sezonie 2011/2012. Warto wspomnieć fakt, że sześć lat temu mistrzem został Real z Mourinho, który zdobył 100 punktów, a czwarte miejsce zajęła Malaga, która teraz znajduje się w Segunda División. Po 15 kolejkach mają oni 22 punkty, a ich plecy oglądają chociażby uczestnik tej edycji Ligi Mistrzów i derbowy rywal – Valencia oraz Villarreal, która upadła równie nisko co klub z Mestalla. Zobaczmy, jak wygląda obecny sezon w wykonaniu „Żab”, oraz nastroje przed zbliżającym się spotkaniem z mistrzem Hiszpanii – Barceloną.
Levante w tym sezonie obok Alavés to dwie największe (pozytywne) niespodzianki. Jednak skupimy się na drużynie z Estadio Ciudad de Valencia. Levante w tym sezonie zaskakuje nawet własnych kibiców. Chyba każdy fan drużyny trenera Paco Lópeza był zgodny – celem jest utrzymanie. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc po inauguracyjnym zwycięstwie z Betisem na Estadio Benito Villamarín i pierwszym od siedmiu lat zwycięstwem z Realem Madryt kibice chcą więcej. Ale tak właściwie to czego mogą oczekiwać? Może zwycięstwa nad Barceloną w najbliższym meczu? Zobaczymy…
Wyróżniający się zawodnicy Levante
W tym sezonie duet Roger & Morales miał udział przy 14 bramkach zdobytych przez Levante. Daje to 51% bramek w tym sezonie ich drużyny (całość to 27). Oprócz tego 13 różnych zawodników zdobywało w tym sezonie przynajmniej bramkę dla zespołu „Żab”. Ten duet jak na razie daje kibicom „Granotas” naprawdę bardzo dużo radości, jednak nie wiemy, czy po dobrym sezonie zawodnicy (a zwłaszcza Roger) Levante nie będą chcieli odejść do bardziej renomowanych klubów.
Kolejnym zawodnikiem, na którego warto zwrócić uwagę, to Macedończyk Enis Bardhi (nawet jeżeli ktoś zbytnio nie interesuje się La Liga, polecam czasem zerknąć, bo to po pierwsze młody piłkarz, a po drugie nasz rywal w eliminacjach do Euro 2020). W tym sezonie zdobył jedną bramkę i dwie asysty, ale nie to go wyróżnia. Wyróżnia go ponad skuteczna celność strzałów z rzutów wolnych. W tym sezonie jedyną swoją bramkę zdobył w wygranym meczu 0:1 przez Getafe, a jakże! Z rzutu wolnego! Pod tym względem jest niesamowity, a w La Liga jego plecy w tej statystyce oglądają drugi co do % rzutów wolnych zamienianych na gole Coutinho i trzeci w klasyfikacji Leo Messi.
https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1048599818472448002
Jak Levante idzie w spotkaniach z Barceloną?
Obecne statystyki rozegranych spotkań między tymi drużynami dla zespołu z Walencji są fatalne. Levante rozegrało z Barceloną 16 spotkań. Bilans, jak wspomniałem wcześniej, jest porażający – 13 zwycięstw Barcelony, dwa remisy i jedno zwycięstwo Levante. Oprócz tego gospodarz dzisiejszego spotkania nie zachował czystego konta w meczu z „Dumą Katalonii” od 20 meczów. Jednak nie możemy żyć przeszłością, to jest historia, liczy się to, co stanie się dzisiaj. A ostatni mecz Levante z Barceloną przez większość kibiców określany był jako spotkanie sezonu i szczerze – nie dziwi mnie to.












