Legia Warszawa zdobyła mistrzostwo Polski. Wykonała pierwszy krok w stronę eliminacji do Ligi Mistrzów. Droga do samej Champions League jest jeszcze daleka. A czy jesteśmy pewni, że nasz przedstawiciel przejdzie do fazy grupowej? Niestety nie. To efekt ostatnich lat i słabych występów naszych drużyn w Europie. Ale w stolicy na razie nie martwią się na zapas. Bez wątpienia będą konieczne wzmocnienia. Dlatego wykonujemy analizę składu warszawiaków i sprawdzamy, gdzie są konieczne wzmocnienia. Bo zmagania w kolejnych eliminacjach rozpoczną się w sierpniu.Jeszcze nie skończył się sezon PKO Ekstraklasy, a już Legia Warszawa została osłabiona. Od lipca Radosław Majecki przeszedł do AS Monaco. To strata na dość newralgicznej pozycji, ale na razie swoją szansę otrzymuje 21-letni Wojciech Muzyk. Jeden mecz z Lechem Poznań w lidze i jeden w pucharze z Cracovią to jeszcze za mało, aby w pełni ocenić potencjał tego zawodnika. Na temat innych możliwości napisaliśmy już w osobnym artykule.
Być może warszawiacy stracą jeszcze Michała Karbownika. Młody wszechstronny piłkarz Legii wzbudza zainteresowanie klubów z czołowych lig w Europie. Niedawno przedłużył umowę, ale może być to tylko zagrywka na podbicie ceny. Czy zostanie w stolicy? Na ten moment tak, ale zabezpieczono się przez transfer Filipa Mladenovicia. Na pozyskaniu skrajnego defensora nie powinno się jednak skończyć. Jeżeli chcą w Warszawie Ligi Mistrzów, to trzeba jeszcze dokonać drobnych wzmocnień.
Linia obrony – lekkie problemy
W kwestii bramkarza już wszystko napisaliśmy w osobnym artykule. Teraz przejdźmy do formacji obrony. Na środku Aleksandar Vuković najczęściej stawia na doświadczenie w postaci Artura Jędrzejczyka i Igora Lewczuka oraz młodego Mateusza Wieteskę. Pierwszy z nich grywał także na prawej stronie, dlatego momentami robiło się miejsce w składzie dla całej trójki. Takie zestawienie powinno być optymalne dla mistrzów Polski. Nie widzimy tutaj konieczności wzmocnienia. Jędrzejczyk przez długi czas trzymał na tyle dobrą formę, że selekcjoner reprezentacji Polski nie bał się powoływać go na zgrupowania. Wieteska w przyszłości może do tej kadry zaglądnie, ale musi jeszcze wskoczyć na ciut wyższy poziom. W odwodzie są jeszcze William Remy i 17-letni Ariel Mosór. Pierwszy ma sezon do skreślenia przez liczne kontuzje, trudno przewidzieć, w jakiej będzie formie, jak dojdzie do zdrowia. Drugi dopiero poznaje dorosły futbol.













