Legia Warszawa jest ostatnio w dobrej formie i nieprzypadkowo remis z Górnikiem Zabrze to już jej dziewiąty mecz bez porażki w tym sezonie. Mimo tego, że niedosyt oczywiście pozostaje.Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a bramki zdobyli Rafał Augustyniak z rzutu karnego oraz Paweł Bochniewicz po strzale głową w ostatniej minucie. Legia zajmuję na tę chwilę 13 miejsce w tabeli.
Pomijając kwestie związane z piłką nożną, mecz został poprzedzony hołdem dla zmarłego dnia 10.04.2026 trenera Jacka Magiery. Dla byłego piłkarza i trenera drużyny „Wojskowych”, ostatnio pełniącego rolę drugiego trenera reprezentacji Polski. Przede wszystkim jednak świetnego człowieka, o czym mówi każdy, kto się z nim zetknął w swoim życiu. Zanim przejdziemy do samego meczu, w imieniu całej redakcji iGol.pl chcielibyśmy złożyć rodzinie i bliskim szczere i głębokie kondolencje. Spoczywaj w pokoju, Trenerze Jacku.
Legia wciąż ma swoje problemy, ale naprawdę wygląda lepiej
Legia pod wodzą Marka Papszuna rozegrała już 10. mecz, z czego przegrała tylko jeden. A zrobiła to dawno, bo w pierwszym spotkaniu rundy jesiennej z Koroną Kielce. Patrząc głębiej, wygrała jednak zaledwie 3 mecze – aż 6 zremisowała. Pod kątem liczby remisów w tym sezonie nie ma sobie równych – ma ich aż 13, co jest liczbą o 2 większą od plasującego się na drugim miejscu w tej klasyfikacji Motoru Lublin. Tym bardziej niedosyt pozostaje, jeżeli pomyślimy sobie, w jakich okolicznościach Legia te punkty traciła. Często bywa tak, że „Wojskowi” serio są stroną lepszą, jednak w ostatecznym rozrachunku tracą głupie gole po błędach i wypuszczają prowadzenie. Zresztą podobnie było z Górnikiem. Legia była o wiele lepszym zespołem i choć oddała w całym meczu zaledwie jeden celny strzał na bramkę rywali, przewaga była wyraźna.
Podopieczni Papszuna grają pragmatycznie – to, że tak będzie, dało się przewidzieć już w momencie podpisania przez byłego szkoleniowca Rakowa kontraktu. Tym bardziej że okoliczność, jaką jest walka o utrzymanie w lidze, trochę „Wojskowych” do tego zmusiła. „Jakkolwiek, byle skutecznie” stało się pewnego rodzaju mottem Legii. I to się faktycznie udaje. Legia jest na nieco innym etapie rozwoju, niż pewnie zakładaliśmy, i przynajmniej do końca sezonu powinna grać dla swojego dobra w taki sposób. A trener Marek Papszun ma zawodników, którzy w jego systemie odnajdują się bardzo dobrze. Tak grająca Legia nie powinna spaść – oczywiście samymi remisami trudno będzie się utrzymać, jednak tak grająca Legia powinna osiągać wyniki przynajmniej zadowalające.











