ONBG: Lee Kang-in – „Koreański Messi”


Poznajmy bliżej "Koreańskiego Messiego"!

31 maja 2019 ONBG: Lee Kang-in – „Koreański Messi”
mondedufoot.fr

Lee Kang-in dopiero w lutym skończył 18 lat, a już teraz jest jedną z największych nadziei azjatyckiego futbolu. Jego młody wiek nie przeszkadzał mu w dostaniu pierwszego powołania do dorosłej kadry i byciu wyróżniającą się postacią na mistrzostwach świata U-20.


Udostępnij na Udostępnij na

Koreańczyk zaczyna wchodzić powoli na salony i z każdym meczem narasta na niego hype. Jego talent dostrzega trener Valencii Marcelino, który dał mu kilka szans w tym sezonie i wszystko wskazuje na to, że w kolejnym sezonie będziemy go częściej widywać na boiskach La Liga.

Mistrzostwa okazją do pokazania się

Młodzieżowe mistrzostwa świata w Polsce są świetną okazją dla 18-latka do pokazania się całemu światu. Koreańczyk wyróżnia się na tle swoich rówieśników i przykuwa uwagę swoją grą.

Jest go wszędzie pełno i jest aktywny na boisku. Oglądanie jego gry jest przyjemne dla oka i każde jego zagranie ma w sobie nutę magii. Jego lewa noga może być w przyszłości jedną z najlepszych na świecie. Zresztą nieco więcej o tym napisaliśmy w rankingu najlepszych lewonożnych piłkarzy na mistrzostwach: https://igol.pl/kto-dysponuje-najlepsza-lewa-noga-na-ms-u-20-w-polsce/.

Valencia wyjątkowo ceni sobie umiejętności Koreańczyka w dosłownym tego słowa znaczeniu. Pomimo zaledwie 18 lat na karku ma zapisaną w kontrakcie klauzulę w wysokości 80 milionów euro, co ma odstraszyć potencjalnych nabywców. Jednak jeżeli Lee w dalszym stopniu będzie się tak rozwijał, to za rok albo dwa będzie to promocyjna cena.

Styl gry

Czas powiedzieć nieco więcej o stylu gry „Koreańskiego Messiego”. O jego mocnych stronach czy tym, jak porusza się po boisku. Taki przydomek ma nie bez powodu. Jest on bardzo podobny do Leo Messiego pod względem stylu gry, zwłaszcza z początkowych etapów kariery. Nieco więcej na ten temat powiedział nam Mateusz Nowacki z serwisu vcf.pl: – Na boisku jest bardzo aktywnym zawodnikiem. Ciągle stara się być pod grą i wychodzi na pozycje. Widać w nim ten młodzieńczy entuzjazm. Bardzo często się mówi o nim „Azjatycki Messi” i faktycznie coś w tym jest. Szybki, świetnie drybluje i podobnie jak Messi potrafi uderzyć z dystansu. 

Charakter

Lee Kang-in dał się poznać jako pracowity i zarazem pewny siebie nastolatek. Koreańczyk odważnie wypowiada się o swoich ambitnych celach i ciężko pracuje na treningach. Nieco więcej na ten temat powiedział sam zainteresowany w pomeczowym wywiadzie dla ŁNP:

– Uważam, że ten turniej może mi pomóc w karierze. Reprezentowanie kraju to niesamowicie ważna sprawa, a dla mnie nie ma różnicy, czy gram w klubie, czy kadrze, daję z siebie maksimum. Będąc w Valencii, mam możliwość grać i trenować ze znakomitymi piłkarzami, czuję, że się rozwijam, robię postępy. Mistrzostwami w Polsce chciałbym zwieńczyć udany sezon, bo Valencia awansowała do Ligi Mistrzów, daleko zaszła w Lidze Europy i sięgnęła po Puchar Króla. Mam udział w zdobyciu trofeum, wystąpiłem w kilku spotkaniach, ale już w Polsce obejrzałem wygrany przez mój zespół klubowy finał z Barceloną. Stawiam sobie ambitne cele i pragnę w niedalekiej przyszłości wywalczyć miejsce w pierwszej reprezentacji Korei Południowej – powiedział Lee Kang-in w rozmowie z Jaromirem Krukiem.

Po wypowiedzi piłkarza widać, że jest ambitny i nie boi się głośno mówić o tym, że planuje się przebić do pierwszego składu swojej reprezentacji. Jednak ambicja idzie w parze z jakością czysto piłkarską i na boisku udowadnia, że stać go na to, aby być jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.

Większa rola w przyszłym sezonie?

W tym sezonie Lee Kang-in dostawał pojedyncze szanse w dorosłej drużynie Valencii, jednak ani razu nie zagrał w niej od pierwszych minut. Trener Marcelino jak na razie bardzo zachowawczo wpuszcza Koreańczyka. Czy w przyszłym sezonie będziemy mogli go częściej widywać na murawie? Na te pytanie odpowiedział nam Mateusz Nowacki: – Na konferencjach Marcelino był wielokrotnie pytany o częstsze wpuszczanie Kang-ina. Trener preferuje jednak stopniowe wprowadzanie piłkarza do pierwszego składu, gdyż jego zdaniem tak powinno się postępować z młodymi. Spodziewam się, że będziemy go w przyszłym sezonie częściej widywać na boisku, ale nie ma co liczyć na regularne występy. W drużynie ma konkurencję w postaci Guedesa, Czeryszewa, Ferrana Torresa, Carlosa Solera czy też Daniela Wassa. 

Perspektywa odejścia i potencjał

Jak to bywa w przypadku każdego młodego i nieoszlifowanego diamentu, prędzej czy później zaczną się nim interesować bogatsi. Tak jest też i w tym przypadku. Lee Kang-in jest na radarze największych klubów w Europie, a jego potencjał sięga bardzo wysoko. Może stać się jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.

– Jeśli będzie się dalej rozwijał w takim tempie, może zajść bardzo daleko. Niech o jego potencjale świadczy fakt, że mając 18 lat, został powołany do pierwszej reprezentacji. Już w 2017 roku wzbudzał zainteresowanie takich marek jak Real Madryt czy Manchester City, jednak zadeklarował przywiązanie do barw klubowych. Rok temu podpisał kontrakt obowiązujący do 2022 roku. Obecna klauzula wynosi 80 milionów euro i powinna chwilowo odstraszyć potencjalnych kupców – powiedział nam Mateusz Nowacki.

Jak widać z powyższych wypowiedzi redaktora vcf.pl, Koreańczyk sufit ma naprawdę wysoko. Za chwilę możemy o nim mówić jako o jednym z najlepszych i najbardziej unikatowych piłkarzy na świecie. Miejmy nadzieję, że tak się stanie i kariera Lee Kang-ina będzie się rozwijała we właściwym kierunku.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski