Poznańscy kibice się niecierpliwią, mają powoli dość. Szczerze powiedziawszy – trudno im się dziwić. Po zatrudnieniu Mariusza Rumaka i rozczarowującym sezonie przyszły kolejne powody do nerwów. Włodarze „Kolejorza” chcieli wymusić na kibicach Dundee FC zapłatę 10 euro za bilet na mecz towarzyski, co nie spotkało się z aprobatą środowiska kibicowskiego. Ponadto wciąż brakuje transferów. W ostatnim czasie pojawiły się jednak plotki o zainteresowaniu Lecha Poznań dwoma piłkarzami. „Duma Wielkopolski” podąża utartymi ścieżkami, wzmocnień poszukuje bowiem w Skandynawii.
Z klubem pożegnali się Artur Sobiech i Barry Douglas. Obaj ostatniego sezonu do udanych zaliczyć nie mogli. Snajper całą drugą część kampanii był kontuzjowany. Szkot, legenda Bułgarskiej, notował mizerne bądź przeciętne występy w barwach poznańskiego zespołu.
Na wypożyczenie odeszli Krzysztof Bąkowski, Mateusz Pruchniewski i Maksymilian Dziuba – kolejno do Stali Rzeszów, Pogoni Siedlce oraz GKS-u Tychy. Rezerwy „Kolejorza” opuścili natomiast Filip Wolski, który przeszedł do Jagiellonii Białystok, i Patryk Olejnik – ten zaś wzmocnił Chojniczankę Chojnice.
Powroty z wypożyczeń
Dotychczasowe wzmocnienia Lecha, o ile możemy to w ogóle w ten sposób nazwać, to… powroty z wypożyczeń. Na Bułgarską wrócili Maksymilian Pingot, Filip Borowski, Filip Wilak, Jakub Antczak i Antoni Kozubal. Kibice „Kolejorza” nadzieje wiążą w szczególności z Kozubalem. Zanotował świetny sezon jako piłkarz GKS-u Katowica, wyróżniał się na tle kolegów z zespołu także w sparingach.
Nowe nabytki
Po kilku tygodniach medialnej ciszy wreszcie pojawiły się doniesienia o potencjalnych celach transferowych Lecha Poznań. Oczy poznańskich skautów zwróciły się ku Alexowi Douglasowi i Ole Didrik Blombergowi.
Alex Douglas to 22-letni środkowy obrońca, piłkarz Vasteras SK. Obecnie jego klub zajmuje ostatnią lokatę w Allsvenskan. Nie brzmi to zbyt zachęcająco, prawda? Warto jednak przytoczyć parę faktów ku pokrzepieniu serc fanów z grodu Przemysława.











