Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Ruch Chorzów. „Niebiescy” to kolejna ofiara „Kolejorza”, który ma na rozkładzie już wszystkich beniaminków i pozycje wicelidera. Po nie najlepszych spotkaniach, w których Lech niepotrzebnie tracił punkty, uspokoił trochę kibiców. Rywale nie byli z najwyższego poziomu i kilka rzeczy wciąż pozostawia wiele do życzenia, ale przed meczem z Legią w Poznaniu nastroje są optymistyczne.
Lech Poznań w spotkaniu z Ruchem nie walczył tylko o 3 punkty, ale też o poprawę nastrojów wśród kibiców. Przede wszystkim piłkarze Johna van den Broma pokazali, że mogą zagrać całe spotkanie na równie dobry poziomie, co ostatnio średnio się udawało. Przed meczem z Legią wszystko jest tak jak należy, a i sytuacja w tabeli po zwycięstwie 2:0 nad Ruchem się poprawiła.
Było dobrze, ale mogło być lepiej
Kłopoty z defensywą Lech ma nie od dziś ani nie od wczoraj. To już jest długofalowy problem. Problem, a nie jakiś chwilowy spadek formy. Kilka liczb i statystyk, które to potwierdzają. W ostatnich 19 spotkaniach tylko trzy czyste konta. W tym jedno z Zawiszą – zespołem z 3. ligi. To raczej nie jest powód do wielkiej dumy. Od ostatniego czystego konta przy Bułgarskiej minął już ponad miesiąc. 17 września podczas Derbów Poznania udało się zachować jedyne czyste konto Bartoszowi Mrozkowi. A i w tym meczu Warta powinna strzelić bramkę.
Z Ruchem udało się zachować czyste konta. Drugie Bartosza Mrozka w barwach Lecha. Jednak każdy z beniaminków przyjeżdżających do Poznania grał sobie, jak gdyby nigdy nic, stwarzając groźne sytuacje. Naprawdę groźne, bo w pierwszej połowie Ruch Chorzów mógł ugryźć „Kolejorza”. Wychodził z kontrami, wykorzystywał błędy i oczywiście był groźny po dośrodkowaniach, z którymi Lech ma ogromny problem. Mogło się to źle skończyć. Nie tak powinien chyba wyglądać mecz trzeciej drużyny z przedostatnią. Niekoniecznie pierwsza połowa musiała skończyć się zwycięstwem „Dumy Wielkopolski”. Taka łyżka dziegciu w beczce miodu. To czyste konto nic nie zmienia, choć pewnie Bartosz Mrozek w końcu poczuje się trochę lepiej.











