Wiele wskazywało na to, że mistrza Polski poznamy dopiero w ostatniej kolejce. Największe szanse na trofeum miał Lech Poznań, który był liderem z przewagą dwóch punktów nad Rakowem Częstochowa. Po dzisiejszej serii gier „Kolejorz” sięgnął po upragnione mistrzostwo.
Nowy mistrz zwyciężył w derbach Poznania 2:1, z kolei Raków potknął się w rywalizacji z Zagłębiem Lubin. Takie rozstrzygnięcia sprawiły, że najcenniejszy skalp w polskiej piłce trafił do stolicy Wielkopolski. Jest to dobre zwieńczenie stulecia istnienia klubu.
Dużo jakości w kadrze na wiosnę
Kadra Lecha Poznań była bardzo mocna już podczas rundy jesiennej. W zimowym okienku transferowym z klubu nie odszedł nikt znaczący, za to dołączyli piłkarze, którzy mieli dodać jakości oraz zwiększyć głębię składu. Dwa z tych trzech nazwisk był bardzo dobrze w Poznaniu znane. Na powrót do klubu zdecydowali się Dawid Kownacki oraz Tomasz Kędziora. Oprócz nich do drużyny dołączył także Kristoffer Velde.
Te ruchy pokazały, że w Poznaniu na stulecie celem jest tylko i wyłącznie dublet. Na początku maja jasne stało się, że puchar trafi do Częstochowy. Raków w spotkaniu finałowym pokonał „Kolejorza”, który musiał skupić się na mistrzostwie. Na wszystkich pozycjach drużyna posiadała wartościowych zmienników, a w podstawowym składzie roiło się od klasowych piłkarzy. Z miejscem na ławce musiał pogodzić się chociażby Pedro Tiba, który do niedawna był czołową postacią naszej ligi.
Świetna kadra to jedno, ale trzeba jeszcze trenera, który sprawi, że zespół będzie potrafił wykorzystać swoją jakość i przekuwać ją na zwycięstwa. Maciej Skorża udowodnił, że jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Potrafił dobrze rotować, czym utrzymywał wielu zawodników w bezcennym rytmie meczowym. Jest jednym z najlepszych polskich szkoleniowców i może wpisać do swojego CV bardzo duży sukces. To jego drugie mistrzostwo z Lechem Poznań, poprzednio zdobył to trofeum z tym klubem w roku 2015.
Pokazali moc jesienią
Cztery punkty przewagi nad Pogonią Szczecin i sześć nad Rakowem Częstochowa – taką pozycję wyjściową miał Lech przed startem rundy wiosennej. Ponadto najwięcej strzelonych bramek i najmniej straconych. Zespół prezentował atrakcyjny styl, a ze stadionu przy Bułgarskiej uczynił prawdziwą twierdzę. W Poznaniu Lech przegrał dotychczas tylko raz.











