W Europie jest kilka lig, w których od lat mamy do czynienia z hegemonią jednego klubu. Rok w rok ta sama drużyna sięga po mistrzostwo kraju i nikt absolutnie nie czuje się zaskoczony. Przeciętny kibic od razu wymieni Niemcy i Francję, w których Bayern i PSG od lat dominują, a próby przerwania ich dominacji kończą się fiaskiem. Podobnie dzieje się w Austrii. Od lat prym wiedzie Red Bull Salzburg, który w ostatnich 10 kampaniach zdobywał tytuł ośmiokrotnie. Ponadto RBS dzierży miano najlepszej drużyny w Austrii od pięciu sezonów. Jednak trwające rozgrywki mogą okazać się przełomowe. Na drodze podopiecznych Jessego Marscha może stanąć LASK Linz.
Zespół z Górnej Austrii od dwóch kolejek z przewagę trzech punktów przewodzi ligowej stawce, znajdując się nad broniącym tytułu Salzburgiem. Zadecydowało o tym bezpośrednie starcie obu drużyn. W walentynki na Red Bull Arena goście z Linzu zwyciężyli 3:2 i wyprzedzili w tabeli RBS. W ostatniej kolejce drużyna z Salzburga zremisowała 2:2 z Austrią Wiedeń, natomiast LASK Linz pokonał 4:1 St. Poelten. Przewaga wzrosła do trzech punktów.
Ponad pół wieku oczekiwania
Na chwilę przenieśmy się z Austrii do Anglii. W tym sezonie najbliżej wygrania Premier League jest Liverpool FC. Jeżeli podopieczni Juergena Kloppa utrzymają do końca sezonu bezpieczną przewagę nad resztą stawki (nic nie wskazuje na to, by było inaczej), po 30 latach ponownie zostaną najlepszą angielską drużyną.
Trzy dekady to dużo? Cóż, można sądzić, że w Linzu mają odmienne zdanie. „Die Laskler” po raz ostatni mistrzowski tytuł świętowali w 1965 roku, a zatem 55 lat temu. W tym czasie wiele zdążyło się zmienić zarówno w całej austriackiej piłce, jak i w samym LASK Linz.
Wzloty, upadki, awanse, spadki, wizje bankructwa oraz karne degradacje – można śmiało powiedzieć, że najnowsza historia lidera Tipico Bundesligi to doskonały materiał na scenariusz filmowy. Wystarczy zacząć od roku 1995.
Wówczas w klubie pojawiły się problemy finansowe. LASK stał się niewypłacalny, a jego zadłużenie sięgało 25 milionów szylingów. 20 marca 1995 roku ogłoszono upadłość, jednak ostatecznie stowarzyszeniu udało się wypracować ugody z wierzycielami. Ponadto konieczna była fuzja z lokalnym rywalem FC Linz.









