Frank Lampard uważa, że piłkarze Chelsea w wieku 30 i więcej lat udowodnili swoim krytykom, że nadal mogą stanowić o sile tego zespołu.
„The Blues” zagrają w niedzielę z Wigan na własnym boisku. Jeśli wygrają, tytuł mistrzowski powędruje na Stamford Bridge.
Wielki udział w zbliżaniu się do tego sukcesu mieli w tym sezonie piłkarze tacy, jak Drogba (32 lata), Anelka (31 lat), Michael Ballack (33 lata), John Terry (30 lat) czy właśnie Lampard (32 lata) – gracze, którym sugerowano, że są już zbyt starzy i powinni ustąpić pola młodszym.
– Jeśli wygramy w niedzielę mistrzostwo, to będzie to w pełni zasłużone. Przed sezonem ludzie atakowali nas za średnią wieku zespołu i jego najważniejszych piłkarzy, a teraz możemy się wygodnie rozsiąść i powiedzieć im „spójrzcie jak my, starsi panowie, jesteśmy o krok od dwóch pucharów – odcinał się Lampard, odnosząc się do finału Pucharu Anglii, w którym Chelsea też w tym sezonie zagra.
Pomocnik Chelsea nie widzi też problemu w tym, że podstawowi piłkarze klubu ze Stamford Bridge grają ze sobą już tak długo:
– Osoby spoza klubu myślą, że to problem. Jest dokładnie odwrotnie: przez te lata wytworzyła się między nami szczególna więź. To czyni nas silniejszymi – zakończył reprezentant Anglii.










