Reprezentant Niemiec stwierdził, że zespół Marsylii zaszkodził sobie, gdy w drugiej połowie nastawił się tylko na atak.
Bayern we wczorajszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów pokonał Marsylię 2:0. Lahm uważa, że Marsylia grała wczoraj zbyt wysoko, przez co ułatwiła Bayernowi zadanie. Nawołuje jednak kolegów, by nie popadali w zachwyt, wszystko bowiem może się jeszcze zmienić.
– Wiedzieliśmy, że Marsylia to zespół solidny fizycznie, który będzie miał odwagę stawić nam czoła. Strzeliliśmy gola przed przerwą i odegrał on bardzo ważną rolę w tym spotkaniu. Gdy znajdowaliśmy odrobinę miejsca w ataku, od razu stwarzaliśmy sytuacje strzeleckie. Zwycięstwo 2:0 na wyjeździe jest świetnym wynikiem, ale musimy uważać. Przed nami jeszcze jeden mecz, wszystko może się zdarzyć.









