Tomasz Kuszczak w udzielonym dziennikarzom stacji telewizyjnej Setanta Sports wywiadzie pewnym głosem stwierdził, że jest przygotowany do gry w meczu finałowym Ligi Mistrzów.
Pierwszy bramkarz Manchesteru United, Holender Edwin van der Saar, jest pewniakiem do gry w wyjściowej jedenastce, jednak do finału pozostały dwa dni, a to czas w którym stać się może wszystko. Drugi golkiper „Czerwonych Diabłów” potwierdził, że jest gotów zastąpić holenderskiego asa.
– W swoim futbolowym życiu nigdy nie wiesz, co się stanie w przyszłym sezonie. Jednak ja jestem piłkarzem, który myśli o tym, co się wydarzy następnego dnia, a nie roku – powiedział dziennikarzom Kuszczak. – Jesteśmy w finale Ligi Mistrzów, myślę, że nie dostanę szansy gry, ale gdyby tak jednak się zdarzyło, będzie to mój najważniejszy dzień w piłkarskiej karierze – dodał.
– To dlatego staram się być przygotowany. Oczywiście Edwin [van der Saar] jest numerem jeden, ale ja jestem zaraz za nim i nigdy nie wiadomo, co się stanie. Gdzieś w mojej głowie kołacze się myśl, że może będzie mi dane zagrać w tym meczu – powiedział polski bramkarz Manchesteru.









