Do wielkiego Gran Derbi pozostały już tylko godziny. Czego możemy się spodziewać po tym spotkaniu? Będziemy świadkami scenariusza podobnego do poprzednich meczów? Czym tym razem zaskoczy Mourinho? O spotkaniu, które elektryzuje całą Europę, rozmawialiśmy z Cezarym Kucharskim, byłym piłkarzem między innymi Sportingu Gijon.
Jakie wrażenia wywarły na Panu dwa poprzednie Gran Derbi?
Myślę, że spełniły oczekiwania. W tych meczach widzieliśmy wszystko. Zarówno piękną grę, cudowne zagrania, imponujące utrzymywanie się przy piłce Barcelony, jak również wyrachowaną taktykę i defensywne nastawienie Realu. Można powiedzieć, że to połączenie wszystkiego, co w piłce najlepsze. Dla mnie, jako dla kibica futbolu, mecze te nie pozostawiły niedosytu.
Spodziewał się Pan triumfu Realu w finale Pucharu Króla?

Powiem szczerze, że nie. Stawiałem na Barcelonę. Katalończycy mają więcej atutów. W tym spotkaniu, moim zdaniem, byli drużyną znacznie lepszą. Mourinho pokazuje, jak istotnym elementem futbolu jest taktyka, a Real pod tym względem rozegrał świetne zawody. Strategia Portugalczyka całkowicie wyłączyła z gry gwiazdy Barcelony. Odpowiednia taktyka, realizacja, podporządkowanie się, dyscyplina i oczywiście odrobina szczęścia – to wszystko może spowodować, że nawet taka drużyna jak Barcelona musi uznać wyższość rywala.
Czy według Pana obecny Real to wreszcie drużyna na miarę Barcelony? Bo powiedzmy sobie szczerze, przez ostatnie lata pozostawała dużo w tyle.
Myślę, że jeszcze nie. Na pewno w najbliższych latach nie będzie grała tak pięknej dla oka piłki jak Barcelona. Za to trzeba przyznać, że Real jest dużo bardziej skuteczny. Taktyka, którą zawodnikom wpoił Mourinho, może sprawić, że „Królewscy” będą maszynką do zdobywania trofeów. Nie wydaje mi się jednak, że ta ekipa będzie serwowała kibicom równie efektowną piłkę.
Wiele osób mówi, że taktyka Mourinho to murowanie bramki, parkowanie autobusu…
Taka jest piłka nożna. To jest gra. Jeśli przeciwnik nie pozwala grać pięknie dla oka, trzeba szukać innych sposobów. Takich rozwiązań szuka bez wątpienia Mourinho, który na każdego przeciwnika ma inną taktykę. Nie można się otworzyć, jeśli gra się przeciwko Barcelonie, która jest mistrzem utrzymywania się przy piłce, gry na jeden kontakt, która ma w składzie takie indywidualności jak Messi czy Xavi. To też pokazuje, jak różnorodny jest futbol. Nie wystarczy mieć w składzie najlepszych piłkarzy świata. Trzeba jeszcze ich odpowiednio porozstawiać po boisku.











