Legia Warszawa pokonała na własnym stadionie Cracovię Kraków 4:1 (2:1). Mistrzowie Polski zakończyli rundę pewnym zwycięstwem i zapewnili sobie spokój przed zimową przerwą. Wygraną gospodarzom zapewnił Michał Kucharczyk, który skompletował hattricka i asystował przy bramce Helio Pinto.
Cracovia po świetnym początku nie dała rady utrzymać prowadzenia i po kolejnych ciosach coraz bardziej traciła wiarę w to, że mecz może się jeszcze odwrócić. W pierwszej połowie „Pasy” próbowały jeszcze walczyć, jednak w drugiej aż przykro było patrzeć na męczarnie podopiecznych Wojciecha Stawowego. Legia mimo ogromnych braków personalnych potrafiła poradzić sobie z rywalem i uzyskać komplet punktów.

Niespodziewanie lepiej spotkanie rozpoczęli goście. Już w 6. minucie Kuciak wybiegł przed pole karne, lecz nie zdołał wybić piłki wślizgiem. Dopadł do niej Ntibazonkiza i otworzył wynik spotkania. Pięć minut później Legia wyrównała. Kucharczyk pięknym strzałem w samo okienko bramki Pilarza doprowadził do remisu. Po 20 minutach „Wojskowi” powinni prowadzić. Dwaliszwili znalazł się sam przed pusta bramką, jednak oddał uderzenie prosto w słupek i zaprzepaścił doskonałą sytuację. W 38. minucie nie było już wątpliwości. Kucharczyk dośrodkował w pole karne prosto do Helio Pinto, który precyzyjnym strzałem dał swojemu zespołowi prowadzenie. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem mistrzów Polski 2:1. Mimo świetnego początku Cracovia nie wytrzymała naporu przeciwnika i dała sobie strzelić dwie bramki.
Po godzinie gry było już 3:1. Ojamaa dośrodkował w pole karne, po czym akcję wykończył pewnym strzałem Kucharczyk, zdobywając swoją drugą bramkę w meczu. Po tym trafieniu nastąpił okres walki i obie drużyny nie potrafiły stworzyć sobie dogodnych sytuacji. Można było odnieść wrażenie, jakby chciały już zejść do szatni. Tuż przed końcem spotkania Kucharczyk jeszcze raz się pokazał. Legionista zgubił Marciniaka i w sytuacji sam na sam nie miał problemów z pokonaniem Pilarza. Tym samym skompletował hattricka. Po tym golu przyjezdni stracili już wiarę we własne umiejętności i się poddali. Pojedynek zakończył się wynikiem 4:1 i Legia mogła dziękować Kucharczykowi, który zapewnił jej zwycięstwo. Cracovia nie poradziła sobie z bardzo osłabionym rywalem, jednak całą rundę można uważać za udaną w jej wykonaniu.










