Mamy niebywałe szczęście, że żyjemy w czasach, w których o polskich piłkarzy biją się światowe potęgi. O ile poziom naszej rodzimej ligi jest jaki jest, o tyle trzeba przyznać, że w naszej reprezentacji gwiazd światowego formatu nie brakuje. Jedną z nich niewątpliwie jest Krzysztof Piątek, który w zeszłym sezonie wszedł z buta do Serie A, został piłkarzem Milanu, a który za niedługo może zagrać w Premier League…
Jak donoszą włoskie i angielskie media transfer Krzysztofa Piątka to już kwestia kilkudziesięciu godzin. W walkę o polskiego golleadora najpierw aktywnie włączył się Tottenham Hotspur, którego podstawowy napastnik i kapitan – Harry Kane – przez najbliższe miesiące będzie musiał się zmagać z kontuzją. Do walki o napastnika dołączyły także dwie inne ekipy z Londynu – West Ham United i Crystal Palace. Jak się okazuje, ci ostatni są na ten moment najbliżej sfinalizowania transferu!
Nie da się ukryć, że Krzysztof Piątek z obecnego sezonu w żadnym stopniu nie przypomina tego z poprzednich rozgrywek. Kto wie – być może ma to związek z dobrze znaną klątwą w ekipie „Rossonierich” związaną z trykotem z numerem dziewięć? Oczywiście, wpływ na to ma chociażby to, że cały Milan jest w tym sezonie dość bezbarwną drużyną. Niemniej trzeba zauważyć, że zainteresowanie – mimo rozregulowanego obecnie celownika – dobrze znanym napastnikiem nie maleje. Najlepszym potwierdzeniem są wspomniane trzy zainteresowane kluby z najlepszej ligi świata.
Czy przejście do jednej z najbardziej wymagających lig w Europie i na świecie to dobra decyzja? Czy nie lepiej cierpliwie poczekać, dokończyć sezon, wcześniej starając się powtórzyć dyspozycje sprzed roku i tym samym wzbudzić jeszcze większe zainteresowanie? A może jednak żyć pełnią życia i po prostu spełnić marzenia – czytaj zmienić klub, jeśli się ma ku temu okazję?
Piątek to też człowiek
Co jest najpiękniejsze w karierze, a w zasadzie w życiu piłkarza? Prawdopodobnie wielkie pieniądze i podróże. Jeśli chodzi o to drugie – w mało którym zawodzie podróżuje się równie intensywnie co w zawodzie piłkarza. Obecnie życie piłkarza obfituje w ciągłe podróże, mieszkanie w hotelach, a co za tym idzie – możliwość poznania świata. Idealne połączenie przyjemnego z pożytecznym.
Kiedy Piątek przechodził do Milanu, wielu krytyków podkreślało, że powinien był dokończyć bardzo dobrze rozpoczęty sezon w Genui i dopiero po sezonie zmienić klub. Z tym że trzeba podkreślić, że nie codziennie zdarza się, by do drzwi pukała wielka uznana marka, jaką cały czas jest drużyna z Mediolanu. Taka okazja ponownie mogła się nie powtórzyć. Hasło „carpe diem” jest niezwykle uniwersalne. A jak mówi inne ładne powiedzenie – „szczęściu trzeba dopomóc”.











