Od kilku dni było wiadomo, że coś jest na rzeczy. Krychowiak znajdował się na celowniku Sevilli, ale jego były już najprawdopodobniej klub stawiał zaporowe warunki. Zespół z Andaluzji zarobił co prawda sporo pieniędzy na transferze Ivana Rakiticia, lecz daleko mu do czasów, w których może szastać pieniędzmi.
W sobotę nastąpił jednak moment kulminacyjny i to właśnie wtedy, gdy wydawało się, że Polak będzie musiał zostać w Reims na kolejny sezon. Tym czasem tuż po godzinie 15 sam piłkarz opublikował oświadczenie, w którym informuje kibiców, że oba kluby doszły do porozumienia i w poniedziałek dojdzie do podpisania umowy.
Co to może oznaczać dla podstawowego pomocnika reprezentacji Polski? Przede wszystkim to, że swój pierwszy oficjalny mecz w barwach nowego zespołu rozegra w Superpucharze Europy, gdzie rywalem będzie Real Madryt. A tak na poważnie to z transferu do Andaluzji płyną same korzyści. Oto kilka z nich.
Świetny trener
Przede wszystkim możliwość pracy z Unaiem Emerym. Hiszpański trener, a także były piłkarz cieszy się sporym szacunkiem na półwyspie Iberyjskim. W sezonie 2007/2008 doprowadził do ósmego miejsca w tabeli słabą Almerię, a później z niezłym skutkiem pracował w Valencii. Prawdziwe pasmo sukcesów to jednak sezon poprzedni. Przede wszystkim udało się zespołowi sięgnąć po Ligę Europejską, a w La Liga do końca sezonu walczyli z rewelacyjnym Athletikiem Bilbao o awans do eliminacji Ligi Mistrzów.
Nic więc dziwnego, że już w maju dostał propozycję przedłużenia umowy o dwa lata, z której zresztą skorzystał. Z pewnością bardzo to ucieszyło kibiców, którzy zaczęli obawiać się jego odejścia w momencie pojawienia się plotki o rzekomym zainteresowaniu ze strony Milanu.











