Kreatywny Zieliński jest potrzebny kadrze jak tlen


W meczu z Izraelem zawodnik Napoli pokazał pełnię swoich umiejętności i był głównym architektem zwycięstwa

12 czerwca 2019 Kreatywny Zieliński jest potrzebny kadrze jak tlen
wsbuzz.com

W trzech pierwszych meczach (może z wyjątkiem starcia z Austrią) eliminacji do Euro 2020 reprezentacji Polski brakowało wszystkiego. Odwagi, pojedynków 1 na 1, kreatywności i kogoś, kto mógłby wziąć grę na swoje barki. W spotkaniu z Izraelem takim zawodnikiem był Piotr Zieliński, który w końcu pokazał, na co go stać.


Udostępnij na Udostępnij na

Pochodzący z Ząbkowic Śląskich piłkarz został ochrzczony symbolem słabości kadry Brzęczka. Jedynie w meczu z Austrią potrafił coś pokazać. Zaprezentował kilka ciekawych akcji, ale zszedł z kontuzją już w 59. minucie. Jaki Zieliński jest potrzebny reprezentacji narodowej? Jak doprowadzić do tego, by częściej grał tak jak z Izraelem?

Zieliński nie potrafi nam pomóc, kiedy…

…rywal gra zdecydowanym i ostrym pressingiem. Z każdym kolejnym zdecydowanym wejściem piłkarz, który ma stanowić o sile pomocy naszej kadry, traci chęć do gry. Unika wtedy pojedynków, a jego głównym zajęciem staje się oddawanie piłki do najbliższego kolegi z zespołu lub jej tracenie. Paradoksem tej sytuacji jest fakt, że sam Zieliński potrafi nie przebierać w środkach i grać ostro, zdecydowanie i na granicy faulu. Pytanie więc brzmi – dlaczego przeszkadza mu skrobanie po kostkach?

Tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić, ale fakt jest taki, że w takich sytuacjach wychowanek Orła Ząbkowice Śląskie jest bardzo bezproduktywny. Mogliśmy to zauważyć w meczach z Łotwą i Macedonią – rywale zaskoczyli wysokim pressingiem, a Zieliński nie istniał, bo nie miał wolnego miejsca. Kolejnym absurdem jest to, że kiedy złapie luz, umie pokonać kilku przeciwników na małej przestrzeni, ale kiedy jest troszkę ostrzej – nie ma szans. Potrafił zagrać jedną, dwie dobre piłki i to by było na tyle. Przez to nasza gra ofensywna w ogóle nie istniała, bo kto ma ją kreować jak nie on?

Mogliśmy to zauważyć w meczach z Łotwą i Macedonią – rywale zaskoczyli wysokim pressingiem, a Zieliński nie istniał.

…źle wejdzie w mecz. Niestety, ale Piotr Zieliński ma trochę mentalność Mesuta Oezila. Kiedy nie wszystko idzie po jego myśli, przestaje się angażować w spotkanie i przechodzi obok niego. Tak było najprawdopodobniej z Macedonią Północną. Już od początku było widać, że pozycja mu nie odpowiada. Na „dziesiątce” się nie sprawdza i prawdopodobnie nigdy nie sprawdzi. To nie jest jego gra i pozycja. Mimo że „Zielek” nie jest szybkościowcem, potrzebuje miejsca i swobody, której w środku pola zdecydowanie brakuje. Doszło do tego kilka złych podań na początku spotkania i poleciała cała fala złej gry. Zdecydowanie był to jeden z jego najgorszych meczów w kadrze.

Zieliński potrafi nam pomóc, kiedy…

…zakładamy na rywala wysoki pressing. Wtedy i on pokazuje swoją zadziorność i waleczność, skutecznie odbierając piłkę rywalom. W meczu z Izraelem było widać, że w tego typu grze Piotrek czuje się jak ryba w wodzie. Szybki odbiór i przejście do kontry, przytrzymanie piłki, drybling. Już od samego początku spotkania zaczął czarować, bo zobaczył, że będzie po prostu na to miejsce. Rywal został stłamszony, przez co piłkarz Napoli mógł nękać swojego przeciwnika na boku boiska.

…złapie luz. To w jego grze jest chyba najważniejsze. Z Izraelem na początku popisał się kilkoma fajnymi sztuczkami, w zasadzie już w 2. minucie przedryblował kilku rywali, czyli zrobił coś, czego nam bardzo brakowało w meczu z Macedonią Północną. Trzecia bramka wzięła się z tego, że świetnie wyszliśmy spod pressingu, a Zieliński miał w tym swój wielki udział zagraniem z piętki pod presją przeciwnika, a później perfekcyjnie obsługując Grosickiego podaniem z pierwszej piłki.

…gra na boku. Tego nie da się zmienić, tego nie powinno się zmieniać. Adam Nawałka próbował, a Jerzy Brzęczek próbuje zrobić z Zielińskiego ofensywnego pomocnika, którego w tej kadrze nie ma. Tak naprawdę Piotr stał się „zmiennikiem zawodnika, którego nie ma”, cytując Jakuba Wawrzyniaka komentującego liczbę swoich występów w kadrze narodowej. I to jest prawda, bo na siłę próbowaliśmy stworzyć z niego typową „dziesiątkę”, na którą się nie nadaje. Doskonale radzi sobie w rozgrywaniu piłki z bocznych stref boiska.

Jak dobrze wykorzystać Zielińskiego?

Teoria jest bardzo prosta, gorzej z wykonaniem. Żebyśmy mogli częściej cieszyć się takimi meczami jak ten ostatni, to kreatywny Piotr Zieliński jest nam potrzebny jak tlen. Nie można zbudować fajnych ofensywnych akcji bez kogoś, kto to rozdzieli, rozbuja, ponęka trochę rywali pojedynkami. To po prostu niemożliwe i nie trzeba być znawcą piłki, żeby to stwierdzić. Jaka jest więc recepta na dobrą grę piłkarza Napoli?

Cały zespół musi grać odważnie do przodu tak jak z Izraelem. Mamy ku temu wielkie predyspozycje i można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że w meczach z tego typu rywalami jak Macedonia Północna, Łotwa czy nawet Austria i Izrael musimy grać zdecydowanie i z pressingiem już pod bramką przeciwników. Potrafimy ich stłamsić, a wtedy wielu zawodnikom gra się dużo lepiej. Potrzebny jest też drugi napastnik, z którym „Zielek” będzie mógł rozgrywać i dogrywać do nieco „zluzowanego” drugiego snajpera.

Jeśli chcemy mieć tego prawdziwego kreatora jak w spotkaniu z Izraelem, cała kadra musi grać trochę inaczej. Pytanie tylko, czy Zieliński jest w stanie utrzymać dobrą dyspozycję w kilku meczach kadry, nawet jeśli jej styl i jego pozycja na boisku będzie mu odpowiadała? Na to będziemy mogli sobie odpowiedzieć dopiero po kolejnych spotkaniach. Teorię już znamy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski