W ostatni weekend lutego na boiska powrócili zawodnicy najniższego szczebla rozgrywkowego. 2. liga jesienią dostarczyła nam wiele emocji i także w pierwszej wiosennej kolejce kibice mogli zobaczyć ważne spotkania dla końcowych rozstrzygnięć. Liderująca Kotwica Kołobrzeg zmierzyła się z piątą Chojniczanką Chojnice, a bohaterem spotkania okazał się Jonathan Júnior.
„Kotwa” już przed rokiem – jako beniaminek – spędziła zimę na fotelu lidera 2. ligi. Jednak wówczas drużyna prowadzona przez Marcina Płuskę miała ogromną przewagę nad resztą zespołów, która i tak pod koniec jesieni została częściowo zniwelowana przez rywali. Również teraz – już pod wodzą Macieja Bartoszka – Kotwica Kołobrzeg plasuje się na pozycji lidera i walczy o awans do Fortuna 1. Ligi. Przed rokiem były trener Korony Kielce czy GKS-u Bełchatów ugasił pożar, ale uzyskać promocji nie był w stanie. Teraz ten sukces wydaje się bardziej realny.
Kotwica Kołobrzeg już nie strajkuje
Forma sportowa klubu z Kołobrzegu nie pozostawia złudzeń. Zespół jest w stanie powalczyć o bezpośredni awans, jeśli nie przeszkodzą mu sprawy pozasportowe. W trakcie zimowych przygotowań drużyna odmówiła bowiem wyjścia na trening. Prezes Adam Dzik zapewniał, że zaległości finansowe zostaną uregulowane, lecz to się nie stało. Piłkarze nie mieli zamiaru milczeć. Klub nie poinformował o tym, jak rozwiązano sytuację, lecz drużyna wróciła do treningów. Rozegrała również mecz kontrolny z rezerwami Lecha Poznań (0:2). Wobec tego strajk w meczu ligowym został jedynie w fazie pogłosek, a w sobotnie popołudnie obie ekipy wybiegły na murawę.
Zimowi liderzy vs awans
Kotwica Kołobrzeg marzy o grze w 1. lidze. Już po awansie na trzeci szczebel rozgrywkowy „Kotwa” dołączyła do czołówki ligi, lecz misja ta się nie udała. Mimo to historia pokazuje, że liderująca w przerwie zimowej drużyna ma ogromne szanse na promocję do wyższej ligi. W ostatnich dziewięciu sezonach tylko dwa razy sztuka awansu nie udała się drużynom, które rok kalendarzowy kończyły na fotelu lidera. Przed rokiem była to właśnie Kotwica, a w sezonie 2014/2015 ROW Rybnik. Zespół ze Śląska na pierwszym miejscu plasował się jedynie przez cztery kolejki, skończuł sezon na piątym miejscu.
W pozostałych latach bez większych problemów do 1. ligi awansowali Stal Rzeszów, Górnik Polkowice, Radomiak Radom, Stali Mielec czy GKS Jastrzębie. Kluby te również na koniec sezonu był pierwsze i mogły wznieść puchar za wygranie ligi. Z drugiego miejsca awansowali za to gracze Widzewa Łódź i Rakowa Częstochowa. Pięć z tym zespołów gra obecnie w PKO BP Ekstraklasie. Czy utrzyma pierwszą lokatę i dołączy do grona pierwszoligowców, a następnie może i ekstraklasowiczów?










