Cristiano Ronaldo długo będzie pamiętał niedzielny mecz Realu Madryt z Levante. Okazało się bowiem, że po starciu z Davidem Navarro może nie zostać jedynie blizna.
Reprezentant Portugalii na Ciutat de Valencia wytrzymał tylko 45 minut. W przerwie spotkania okazało się, że najpierw nie widzi na lewe oko, a później miał rzekomo na chwilę całkowicie stracić wzrok. Jose Mourinho nie czekał i od razu postanowił zmienić swojego gwiazdora. Na pomeczowej konferencji prasowej potwierdził, że zawodnik w przerwie spotkania nie widział ani na lewe, ani prawe oko.

Cristiano od razu oddał się w ręce lekarzy. Ci spisali się chyba nadzwyczaj dobrze, bo na drugi dzień były gracz Manchesteru United od razu wyruszył na zgrupowanie reprezentacji. Tam jednak po kolejnej serii badań stwierdzono, że nie warto ryzykować zdrowia Ronaldo, który wciąż miał problemy ze wzrokiem.
Oznacza to, że CR7 nie zagra w środowym meczu reprezentacji Portugalii z Gabonem. Nie wiadomo również, czy będzie on do dyspozycji Mourinho w sobotni wieczór, kiedy na Estadio Santiago Bernabeu przyjedzie Athletic Bilbao. Klub nie wydał oficjalnego komunikatu na temat stanu zdrowia Ronaldo, jednak media donoszą o tym, iż starcie z Navarro może mieć zdecydowanie większe konsekwencje, niż początkowo przypuszczano.











