
Skrzydłowy, dla którego szybkość była atutem, ale który po odejściu z Legii szukał też większej swobody w ataku.
Urodził się 19 września 1997 roku w Szprotawie, a dorastał w Żaganiu. Pierwszym klubem byli Czarni Żagań. Później trenował w UKP Zielona Góra; początkowo dojeżdżał tam na mecze, a po rozpoczęciu gimnazjum zamieszkał w internacie. Wspominał, że matka woziła go na treningi, a trener Michał Grzelczyk przyjeżdżał po młodych zawodników własnym samochodem.
Z Zielonej Góry trafił do Legii Warszawa. Wiosną 2017 roku został wypożyczony do Zagłębia Sosnowiec, a kolejny sezon spędził w Wiśle Płock. To właśnie w Płocku po raz pierwszy zagrał w Ekstraklasie. O wypożyczenie zabiegał sam, bo chciał regularnie wychodzić na boisko.
Latem 2018 roku wybrał stały transfer do Lechii Gdańsk. Tłumaczył, że w ustawieniu Legii 3-5-2 źle czuł się na wahadle, a na następną szansę nie chciał czekać bez końca. Z zagranicznych ofert wtedy zrezygnował: uznał, że Gdańsk będzie lepszym miejscem na ten etap kariery.
2 maja 2019 roku zagrał od początku w finale Pucharu Polski przeciw Jagiellonii Białystok. Po 69 minutach zastąpił go Artur Sobiech, który strzelił zwycięskiego gola. Dla Michalaka był to czwarty występ w tej edycji pucharu.
Po wyjeździe z Polski grał między innymi w Turcji, Arabii Saudyjskiej i Egipcie. We wrześniu 2024 roku zadebiutował w Zamaleku w meczu o Superpuchar Afryki z Al Ahly. Wszedł z ławki przy stanie 0:1, a jego drużyna wyrównała i wygrała po rzutach karnych.
Szybkość i dynamikę uważał za swoje atuty. Chciał jednak rozwijać także inne elementy gry, by nie kojarzono go wyłącznie z bieganiem. W 2018 roku lepiej czuł się jako skrzydłowy niż wahadłowy.
20 listopada 2018 roku wszedł z ławki w rewanżu barażu o awans na mistrzostwa Europy U-21 przeciw Portugalii. Polska wygrała 3:1 i zakwalifikowała się do turnieju. Michalak znalazł się później w kadrze powołanej na mistrzostwa w 2019 roku.
26
z 90 możliwych
0
0
Łącznie · Na 90 min





