Wrzesień w Turcji jest nieprzewidywalny. Podobnie wygląda sytuacja polskich piłkarzy w Super Lig. Adrian Benedyczak znów pomógł Kasımpasie, natomiast Kacper Kozłowski i Kacper Tobiasz zremisowali z Fenerbahce. Konrad Michalak nie zdobył bramki ani nie zaliczył asysty, a Michał Karbownik i Jakub Kałuziński przegrali 0:5. Na zapleczu Jakub Szumski ponownie rozegrał dobre spotkanie.
Lokomotywa Benedyczaka nie zwalnia, nawet gdy reszta hamuje
Najlepiej z Polaków radzi sobie Adrian Benedyczak. W 1. kolejce wyrównał z rzutu karnego w meczu z Trabzonsporem. Następnie, na pustym stadionie w Corumie, sam zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Później napastnik asystował przy trafieniu Diabate w spotkaniu z Amedem. W kolejnym meczu strzelił gola na 1:1 po indywidualnej akcji. Ostatecznie Kasımpasa wygrała 2:1 i zanotowała piąty mecz bez porażki.
Po pięciu kolejkach Kasımpasa ma dziewięć punktów i bilans bramkowy 7:5. Benedyczak zdobył w tym sezonie cztery gole i zaliczył asystę. Według Ajanssporu miał bezpośredni udział przy pięciu z siedmiu trafień zespołu. Ponadto od 3 maja ma osiem kolejnych ligowych meczów z golem albo asystą. W klasyfikacji kanadyjskiej Super Lig dzieli 2. miejsce z Salihim. W piątek 18 września Kasımpasa podejmie Konyaspor. Tego samego dnia Jan Urban ma ogłosić kadrę na Ligę Narodów.
Dublet, dublet i po dublecie
Gaziantep zremisował bezbramkowo z Fenerbahce. Dzięki temu Kacper Tobiasz zachował czyste konto przeciwko jednemu z największych klubów w Turcji. Bramkarz rozegrał pełne spotkanie, a Kacper Kozłowski opuścił boisko w 81. minucie. Po dublecie w Izmirze Kozłowski nie miał bezpośredniego udziału przy golu. Mimo to obaj Polacy znaleźli się wśród najlepiej ocenionych zawodników Gaziantepu. Zespół ma osiem punktów, zajmuje 7. miejsce i w sobotę zagra z Kocaelisporem.











