Już dzisiaj o 22:00 rozpocznie się pierwsze starcie w ramach tegorocznego Superpucharu Hiszpanii, o który powalczą Real Madryt i Barcelona. Wczoraj na temat spotkania wypowiedzieli się trenerzy obu ekip.
– Superpuchar to najważniejsze trofeum lata, ale najmniej ważne w sezonie. Powiedziałem piłkarzom, że okres przygotowawczy to były treningi nastawione na cały przyszły rok zmagań, a nie tylko na superpuchar – powiedział Jose Mourinho, szkoleniowiec madryckiego zespołu.
– Myślę, że Barcelona zagra podobnie jak my. Nie wiem, jak oni podchodzą do tego turnieju, jednak na pewno także będą chcieli wygrać. Majowe mecze były bardzo wyrównane – po zwycięstwie dla każdego klubu i dwa remisy. Teraz z pewnością będzie podobnie. Czego się wtedy nauczyłem? Nauczyłem się, że nie mogę mówić prawdy, ale mnie nikt nie uciszy – skomentował karę, którą UEFA nałożyła na niego po kontrowersyjnych wypowiedziach sprzed paru miesięcy.
– Od pierwszej minuty zagra Sergio Ramos oraz Karim Benzema, który sobie na to zasłużył. W pierwszym składzie nie będzie Higuaina, ale później może być odwrotnie. Jedyna wątpliwość dotyczy tego, czy postawię na Coentrao, czy na Di Marię. Dysponuję dwudziestoosobową kadrą, bo tak chciałem. Jestem bardzo zadowolony z przygotowań do sezonu, dobrze wykorzystaliśmy ten czas. Forma Barcelony? To nie mój problem – mówił jak zwykle pewny siebie Portugalczyk.
Pep Guardiola, trener „Blaugrany”, nie uważa, że krótsze przygotowania do sezonu stawiają jego ekipę w trudnej sytuacji. – Jeżeli chciałbym, aby piłkarze byli w lepszej formie fizycznej, zarządziłbym wcześniejszy powrót. Priorytetem był odpoczynek. Terminarz jest, jaki jest, dlatego wolałem, by odpoczęli. Nie wydaje mi się, żeby to trofeum było dla Realu ważniejsze niż dla nas. Ten, kto wygra, będzie po prostu lepszy. Nie ma wymówek, kiedy walczy się o tytuł.
– Zawsze dobrze sobie radziliśmy na Bernabeu, ponieważ byliśmy ambitni. Sądzę, że wielką część tytułu możemy wywalczyć właśnie tam, podczas pierwszego meczu. Na razie nie myślę o rewanżu – mówił Katalończyk.
– Wspaniale jest móc grać w superpucharze, to wielkie szczęście. Madryt zawsze jest wymagającym przeciwnikiem, to będzie finał z najsilniejszym z rywali. Drużyna Mourinho ma za sobą bezbłędny presezon, biorąc pod uwagę rezultaty. Ich zespół jest nadal w tak dobrej formie jak w zeszłym roku. Trudno przewidzieć, jak zagrają. Mają wielu piłkarzy, którzy mogą zmieniać pozycje – zadeklarował nieco mniej pewny siebie Guardiola.










