Jak przed każdymi mistrzostwami świata, tak i przed tymi jest cała masa przewidywań. W każdym przypadku typuje się tzw. „czarnych koni”. W tegorocznym przypadku mówi się o dwóch reprezentacjach określanych tym mianem. Jedną z ekip z pewnością jest Kolumbia, która przywiezie do Brazylii piekielnie mocną kadrę, a na dodatek ma za sobą świetny okres. Problem to absencja Falcao.
Kolumbijczycy nigdy nie mieli wybitnej reprezentacji, a największym sukcesem był awans do 1/8 finału turnieju o Puchar Świata w 1990 roku. Tym razem ma być jeszcze lepiej, bowiem „Los Cafeteros” mają za sobą kapitalny sezon, zakończony pewnym awansem do mistrzostw oraz co istotne w świetnym stylu. Ostatecznie podopieczni Jose Pekermana zajęli drugie miejsce w zestawieniu, z 30 punktami na koncie. W szesnastu meczach odnieśli dziewięć zwycięstw, trzy remisy i cztery porażki. Zespół stracił najmniej bramek w całej strefie. W tyle zostawili m.in. Chile i Urugwaj.
Nie da się ukryć, że mimo wszystko to formacja ofensywna wygląda imponująco. Jackson Martinez, Adrian Ramos, Juan Cuadrado, Freddy Guarin, James Rodriguez. Tych zawodników zna każdy szanujący się piłkarski kibic. Dodatkowo na korzyść wpływa też fakt, że Kolumbijczykom udało się wylosować dość łatwą grupę z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Japonią i Grecją. Wydaje się, że jedyną ekipą, z którą może być problem to WKS, jednak każdy rezultat inny niż pewne zwycięstwo w grupie będzie niespodzianką. Ulubioną taktyką zespołu jest ustawienie 4-2-2-2 z dwoma bardzo ofensywnymi bocznymi pomocnikami, najczęściej w postaci Cuadrado i Rodrigueza. Jednak Jose Pekerman ma ogromny problem, bowiem wyleczyć się nie zdążył Falcao, który byłby kluczowym zawodnikiem zespołu i przez ostatnie lata cała taktyka reprezentacji była tworzona właśnie pod niego. Zastąpić go mają Jackson Martinez, Carlos Bacca i Adrian Ramos, jednak wątpliwe jest, aby dali kadrze tyle co piłkarz Monaco.
W niedawnym sparingu reprezentacja bardzo pewnie pokonała Jordan 3:0, jednak grę na tle takich przeciwników raczej ciężko oceniać. Kilka dni wcześniej w starciu z ciut silniejszym Senegalem padł remis 2:2. W tych meczach bramki strzelali m.in. Cuadrado, Guarin, Bacca, jednak ten który ma zastąpić Falcao, Jackson Martinez wszedł z ławki ledwie w jednym meczu i nic ciekawego nie pokazał. Trudno więc jednoznacznie określić formę „czarnego konia”.
Pekerman w sparingach próbował różnych taktyk i ustawień zespołu, jednak najpewniejszą i sprawdzoną wydaje się 1-4-2-2-2, z dwoma ofensywnymi skrzydłowymi, którymi prawdopodobnie będą Cuadrado i Rodriguez. Ciągle nie wiadomo na kogo Argentyńczyk zdecyduje się postawić w przodzie, skoro nawet piłkarz Porto lądował na ławie.
Ciekawostką jest sam skład. Oprócz typowych pewniaków, selekcjoner zdecydował się też powołać prawdziwych emerytów. Mimo, że Kolumbia wcale nie ma najstarszego składu, to zdecydowanie ich średnią wiekową podwyższają 42-letni Mondragon oraz 38-letni Yepes, którzy będą najstarszymi zawodnikami na mistrzostwach.
Oto pełna kadra 23-osobowa kadra:
Bramkarze:David Ospina (Nice), Faryd Mondragon (Deportivo Cali), Camilo Vargas (Independiente Santa Fe);











