Jak podaje hiszpański dziennik „Marca”, prezes Realu Madryt Florentino Perez już teraz planuje kolejny wielki transfer na przyszły sezon. Zakontraktowanie nowego zawodnika ma być kontynuacją rozpoczętego w tym roku projektu nazywanego przez media „Galacticos 2”.
Ponad 250 milionów euro, przeznaczone na transfery zeszłego lata, nie jest wystarczającą kwotą do zbudowania najlepszej drużyny w Europie. Tak przynajmniej twierdzi hiszpański działacz sportowy i prezes klubu z Santiago Bernabeu, Florentino Perez. „Biały Rekin” planuje zakup kolejnego wielkiego napastnika tuż po zakończeniu przyszłorocznych mistrzostw świata w RPA. Z takiego obrotu spraw z pewnością nie będą zadowoleni obecni snajperzy „Królewskich”. Przybycie nowego napastnika wiąże się z prawdopodobnym odejściem ze stolicy Hiszpanii Ruuda van Nistelrooy’a, a także ograniczenie liczby minut spędzanych na boisku dla Raula oraz będącego ostatnio w wyśmienitej formie Gonzalo Higuaina.
Podobno celem transferowym numer jeden Pereza ma być napastnik Atletico Madryt, Sergio Aguero. O młodego Argentyńczyka od kilku miesięcy usilnie stara się londyńska Chelsea, jednak póki co, każda oferta składana działaczom Atletico przez „The Blues” została odrzucana. Hiszpańskie media nie mają wątpliwości co do tego, że gdyby Real ostatecznie zdecydował się na zakup Aguero, to wypłacenie klauzuli odstępnego – zawartej w kontrakcie napastnika „Rojiblancos” i wynoszącej aż 60 milionów euro – nie stanowiłoby dla „Blanocs” najmniejszego problemu.

Innym kandydatem do stworzenia ataku marzeń wraz z Benzemą, Kaką i Cristiano Ronaldo jest David Villa. O pozyskanie bramkostrzelnego napastnika „Królewscy” zabiegali już zeszłego lata, lecz ciągle przeciągające się negocjacje z Valencią spowodowały, że Real ostatecznie sprowadził Karima Benzemę. Ponadto mocno zdeterminowana do pozyskania piłkarza z Mestalla była FC Barcelona, jednak na Camp Nou w zamian za Samuela Eto powędrował Zlatan Ibrahimović. Teraz kwestia transferu Villi na Santiago Bernabeu powraca.
Ostatnim nazwiskiem na liście życzeń Florentino Pereza jest Wayne Rooney. Angielski napastnik jest szczególnie rekomendowany przez byłego skrzydłowego Manchesteru United, Cristiano Ronaldo. To właśnie Portugalczyk jest największym zwolennikiem talentu byłego zawodnika Evertonu. Działacze Realu Madryt, na czele ze sternikiem „Królewskich”, zdają sobie jednak sprawę z tego, że transfer Rooneya do Madrytu jest praktycznie niemożliwy do zrealizowania. Alex Ferguson na pewno nie pozwoliłby sobie na stratę dwóch swoich największych „cracków” w ciągu dwóch kolejnych lat.










